Magazynów znowu mało

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 11-02-2010, 00:00

Rośnie popyt na magazyny położone w sąsiedztwie dużych miast. Deweloperzy najchętniej budują na Śląsku i w centralnej Polsce.

Rynek wchłonie wolne powierzchnie najpóźniej za półtora roku

Rośnie popyt na magazyny położone w sąsiedztwie dużych miast. Deweloperzy najchętniej budują na Śląsku i w centralnej Polsce.

Coraz więcej firm decyduje się na wynajęcie biura i magazynu w jednym miejscu. Powód? Stawki czynszu w takich obiektach są nawet dwukrotnie niższe niż w biurowcach położonych w centrach miast. Nowy trend dostrzegli deweloperzy, którzy rozpoczynają dziś inwestycje uwzględniając potrzeby przyszłych najemców.

Czas stabilizacji…

Zdaniem ekspertów w ubiegłym roku na rynku magazynowo-logistycznym panowała stagnacja. Popyt na wynajem powierzchni magazynowej był niewielki, a najemcy woleli renegocjować dotychczasowe umowy. Deweloperzy również ograniczyli działalność, głównie z powodu trudności z pozyskaniem finansowania. Kłopoty mieli nawet inwestorzy obiektów typu build-to-suit, budowanych na potrzeby konkretnych najemców.

— W 2009 r. sytuacja stopniowo się poprawiała. Mimo to wchłonięcie ponad miliona metrów kwadratowych wolnej powierzchni zajmie blisko półtora roku. I to mimo zapowiedzi nowych inwestycji przemysłowych i pozytywnych prognoz dotyczących rozwoju rynku handlowego w dużych miastach — przewiduje Joanna Mroczek, dyrektor działu badań i doradztwa w CB Richard Ellis.

Zdaniem Bena Bannatyne, dyrektora na Europę Centralną i Wschodnią w firmie Prologis, ten rok będzie dla branży logistycznej czasem stabilizacji.

— W ubiegłym roku zakończyliśmy wszystkie planowane inwestycje, zarówno obiekty budowane na zasadach spekulacyjnych, jak też budynki typu build to suit — podkreśla .

W Polsce spółka oddała w 2009 r. 14 obiektów magazynowo-logistycznych o łącznej powierzchni ponad 360 tys. mkw. Ich realizację rozpoczęto jeszcze przed końcem 2008 r. Wśród nich były m. in. magazyny budowane dla konkretnych klientów, liczące łącznie ponad 87 tys. mkw. Są to: ProLogis Park Błonie II i ProLogis Park Wrocław II.

— W tym roku będziemy budować obiekty logistyczne na potrzeby konkretenych klientów — zarówno na wynajem, jak i na własność. Planujemy także sprzedaż części zakupionych wcześniej gruntów — zapowiada Ben Bannatyne.

... i rozbudowy

Ambitne plany ma również firma Panattoni.

— Nasz wskaźnik pustostanów wynosi zaledwie 4 proc., jesteśmy więc skazani na dalszą rozbudowę naszych parków. Kupiliśmy już działki w ich sąsiedztwie. Podobnie jak w 2009 r., gdy podpisaliśmy największe umowy typu build-to-suit na rynku, będziemy się skupiać przede wszystkim na inwestycjach budowanych dla konkretnych najemców — ocenia Robert Dobrzycki, partner zarządzający na Europę Środkowo-Wschodnią, Panattoni Europe.

Parki magazynowe Panattoni znajdują się m.in. w podwarszawskim Pruszkowie, Łodzi, Strykowie, Poznaniu i Wrocławiu.

— W tym roku, w niektórych spośród tych miejscowości będziemy budować obiekty spekulacyjnie lub dla konkretnych klientów. W tej chwili w budowie mamy około 100 tys. mkw. magazynów. Wznosimy m.in. III etap kompleksu Panattoni Park Łódź East, budynek dla Farmacolu w pobliżu Poznania i ekomagazyn dla HM. W Warszawie powstaje też budynek dla Torfarmu oraz II etap centrum w Czeladzi. Wkrótce ruszymy z budową Panattoni Park Toruń, dla firmy Cereal Partners Poland Toruń-Pacific, która jest oddziałem Nestle. W drugim kwartale 2010 r. planjemy budowę magazynu w Gdańsku — zapowiada Robert Dobrzycki.

Rynkowe trendy

Deweloperzy dostosowują swoje projekty do potrzeb najemców, a ci są coraz bardziej wymagający. Wolą budynki mniejsze, ale lepiej wyposażone i położone w bardziej dogodnym miejscu.

Ponadto, według ekspertów firmy Jartom Nieruchomości, rośnie popyt na magazyny położone w sąsiedztwie granic dużych miast. Potwierdza to wzrost zainteresowania magazynami w Piasecznie, Ożarowie, Pruszkowie i Błoniu.

Nadal za ryzykowne uznaje się inwestowanie we wschodniej i północnej części kraju, a za najbezpieczniejsze — na Śląsku i w centralnej Polsce.

Niestety, nowych inwestycji jest zbyt mało w stosunku do potrzeb najemców. Dlatego zdaniem specjalistów Jartomu w tym roku może zabraknąć magazynów, co jest z kolei skutkiem wstrzymania się inwestycji magazynowych w 2009 r. Jest też pozytywna wiadomość. Spadły ceny gruntów inwestycyjnych, bo w ubiegłym roku cieszyły się one mizernym zainteresowaniem deweloperów.

PKB w górę — pustostanów mniej

Dariusz Doroś, dyrektor logistyki magazynowej Schenker

Jedną z konsekwencji spowolnienia gospodarczego z 2009 r., był spadek popytu na powierzchnie magazynowe. Deweloperzy wstrzymali więc część inwestycji, szczególnie spekulacyjnych. Obecnie, chociaż od zeszłego roku nie przybyło nowych obiektów, wolnej powierzchni magazynowej jest dużo. W kolejnych miesiącach 2010 r., sytuacja na jej rynku w dużym stopniu będzie zależała od koniunktury gospodarczej. Jeśli wartość PKB wyniesie 2 do 3 proc. możemy się spodziewać, że już w połowie, lub pod koniec roku, dostęp do wolnej powierzchni magazynowej będzie ograniczony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane