Magellan więcej pożyczy chorym szpitalom

KSA
opublikowano: 11-09-2007, 00:00

Od dziś inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na akcje Magellana. Spółka chce zdobyć ponad 20 mln zł.

Od dziś inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na akcje Magellana. Spółka chce zdobyć ponad 20 mln zł.

Magellan świadczy usługi finansowe dla podmiotów medycznych, m.in. restrukturyzuje należności i udziela pożyczek. Jest czołowym graczem w branży, a potencjał rynku szacuje na 6-7 mld zł rocznie. Chce wzmocnić pozycję w kraju i rozwinąć działalność za granicą.

— Nasi klienci to m.in. międzynarodowe koncerny, które życzyłyby sobie naszej obecności również na innych rynkach, na których działają — mówi Dariusz Strojewski, prezes Magellana.

Spółka chce wyemitować tylko 440 tys. nowych akcji. Większość oferty obejmującej 2,99 mln papierów stanowić będą walory sprzedawane przez właściciela — fundusz Polish Enterprise Fund IV, zarządzany przez Enterprise Investors (EI). EI może zaoferować dodatkowo 651 tys. akcji. Udział funduszu w akcjonariacie po ofercie wyniósłby wtedy 40 proc. Większość mieliby nowi akcjonariusze, a 4 proc. byłoby w rękach kadry kierowniczej (obowiązuje tu 2-letni zakaz handlu papierami).

Oferującym walory Magellana jest Unicredit CA IB. Natomiast biura maklerskie Banku BPH i CDM Pekao od dziś przyjmują zapisy na akcje spółki w transzy indywidualnej po maksymalnej cenie 52 zł. Ostateczna cena ustalona zostanie 18 września. 20 września ruszą zapisy instytucji.

Magellan szacuje, że z oferty uzyska 20,7 mln zł netto. Przeznaczy je na częściowe sfinansowanie wzrostu wartości portfela aktywów finansowych — głównie udzieli pożyczek szpitalom publicznym. Rozwinie też działalność w Czechach i na Słowacji.

W ubiegłym roku Magellan miał 24 mln zł przychodów i 10,7 mln zł zysku netto. W I półroczu 2007 wypracował blisko 15 mln zł sprzedaży i 6,4 mln zł zarobku, co oznacza wzrost odpowiednio o 36 i 28 proc. w stosunku do tego samego okresu przed rokiem.

— Zamierzamy przynajmniej utrzymać tempo wzrostu z pierwszego półrocza — mówi Grzegorz Grabowicz, dyrektor finansowy spółki.

Zdaniem zarządu, firmie nie powinno zabraknąć klientów. Analitycy są ostrożniejsi.

— Jeśli sytuacja w służbie zdrowia poprawi się w ciągu kilku najbliższych lat — spółce będzie trudniej zarabiać i może być zmuszona do poszukania innej niszy — mówi Marcin Materna z Domu Maklerskiego Millennium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu