Mahle nie maleje w Polsce

Koncern inwestuje ponad 85 mln EUR w rozbudowę obu zakładów i rozwija dział B+R oraz swoje pierwsze centrum usług

Motoryzacja w Polsce ma się świetnie, podobnie i firmy z tej branży, w tym Mahle, dostawca części do silników, którego produkty znajdują się w co drugim pojeździe na świecie. Z trzech oddziałów Mahle w Polsce każdy będzie w najbliższych miesiącach rósł.

SPORO NOWEGO:
Zobacz więcej

SPORO NOWEGO:

Kierowany przez Andreasa Kosickiego zakład Mahle w Krotoszynie inwestuje najwięcej z trzech oddziałów firmy w Polsce — w ciągu kilku lat nakłady mogą sięgnąć 85 mln EUR. Firma rozpoczyna produkcję nowej generacji tłoków i planuje wejście w nowy biznes: filtry. [FOT. ARC]

Mocniejsze tłoki

Największe inwestycje planowane są w Krotoszynie, gdzie firma produkuje tłoki aluminiowe, tuleje cylindrowe, zawory i prowadnice, wkładki tłokowe oraz zestawy cylindrowo-tłokowe.

Firma właśnie odebrała nową halę produkcyjną tłoków stalowych, projekt za 25 mln EUR. — Tłoki aluminiowe produkujemy od 1999 r., czyli momentu wejścia Mahle do Polski. Teraz zaczynamy produkcję w nowej technologii, stosowanej dotychczas tylko w zakładach w Niemczech i Turcji — mówi Andreas Kosicki, prezes Mahle Polska w Krotoszynie. Tłoki stalowe wytrzymują większe obciążenia. Kiedyś były stosowane wyłącznie w ciężarówkach. Podobnie jak niektóre rozwiązania z Formuły 1 przenosi się do zwykłych samochodów i produkcji seryjnej, tak od kilku lat tłoki stalowe wytwarza się także do samochodów osobowych. Zakład będzie wytwarzał jeszcze jeden produkt, który dziś powstaje tylko w Niemczech — wałki rozrządu.

— Jesteśmy na etapie budowy hali o powierzchni ok. 9 tys. mkw., w której na wiosnę 2018 r. ruszy produkcja. To projekt za 30 mln EUR. Koncern ma dużo zamówień, więc będzie produkować wałki w dwóch fabrykach. W Krotoszynie zaczniemy od dwóch linii, jak przyjdą kolejne zamówienia, będą następne. Planujemy zatrudnienie w pierwszym etapie 80-100 osób, a w drugim — jeszcze 100 — mówi Andreas Kosicki.

Nowy biznes

W planach są kolejne projekty. — Mamy zgodę zarządu na uruchomienie w Krotoszynie od 2020 r. produkcji całej gamy filtrów: paliwowych, olejowych, powietrza. To oznacza, że do działu biznesu Mahle związanego z produkcją części do silników dołożymy drugi dział: filtrację. To projekt planowany w trzech etapach, które łącznie zajmą 5-8 lat, a ich koszty sięgną 20-30 mln EUR. Może powstać łącznie obiekt o powierzchni 30 tys. mkw., a zatrudnienie planujemy zwiększyć o 300- -400 osób — mówi prezes Mahle Polska w Krotoszynie.

Zakład, który zatrudnia 3,4 tys. osób, nie obawia się kłopotów ze znalezieniem pracowników. — Zatrudniamy całe rodziny. W ramach współpracy ze szkołami wyższymi we Wrocławiu, Poznaniu i Kaliszu organizujemy praktyki i gościmy regularnie studentów na zajęciach laboratoryjnych. W szkołach średnich powiatu krotoszyńskiego zostały utworzone klasy patronackie. Młodzież odbywa u nas zajęcia w ramach kształcenia zawodowego. Współpracujemy też z urzędem pracy i starostwem powiatowym — wymienia Andreas Kosicki.

Więcej metrów i inżynierów

Od 2015 r. Mahle ma w Polsce także zakład w Ostrowie Wielkopolskim — to fabryka m.in. modułów chłodzenia silnika, chłodnic, skraplaczy i parowników, przejęta dwa lata temu od Delphi Automotive, przy której działa centrum badawczo-rozwojowe zatrudniające około 300 inżynierów. Łącznie pracuje tu 2,5 tys. osób. Także tutaj inwestycje są w toku.

— W listopadzie rozpoczęliśmy rozbudowę. Powstaje nowy magazyn wyrobów gotowych o powierzchni 3,5 tys. mkw. za 6 mln zł, który będzie oddany do użytku w kwietniu 2018 r. Miesiąc później planujemy rozpoczęcie budowy hali produkcyjno- -magazynowej o powierzchni 14 tys. mkw. — mówi Dariusz Adamek, prezes Mahle Behr Ostrów Wielkopolski. Dziś zakład ma 50 tys. mkw., ale, jak podkreśla Dariusz Adamek, nie jest to powierzchnia wystarczająca. Rozbudowa ma dać więcej miejsca, ale nie wiąże się z większą liczbą pracowników produkcyjnych. Przybędzie natomiast inżynierów.

— W najbliższych latach dział B+R będzie się dynamicznie rozwijał i przejmował nowe kompetencje. Prowadzimy rekrutację wykwalifikowanych inżynierów — mówi Dariusz Adamek. Dział rozwoju wyrobów i technologii w Ostrowie Wielkopolskim funkcjonował jeszcze w Zakładach Sprzętu Mechanicznego stanowiących część Zrzeszenia Ursus, które w 1996 r. zostały przejęte przez Delphi. Szef zakładu nie przewiduje problemów ze znalezieniem pracowników. Firma współpracuje z Politechniką Poznańską i Politechniką Wrocławską, m.in. poprzez projekt Formuła Student i realizuje studia dualne.

Wzór z Polski

Poza rozwojem fabryk Mahle rośnie też w otwartym w tym roku centrum usług we Wrocławiu. — Prowadzimy usługi finansowo-księgowe dla europejskich spółek Mahle oraz usługi IT dla wszystkich oddziałów na świecie. Zaczęliśmy w lipcu od 15 osób, dziś mamy 75 pracowników, a w przyszłym roku urośniemy do 120 — mówi Daniel Seeger, dyrektor centrum Mahle.

To pierwszy taki ośrodek niemieckiego koncernu na świecie. — Powstaną kolejne, na inne regiony, my będziemy jedynym w Europie. Dla nowych centrów usług, które powstaną w przyszłości, będziemy wzorcowym ośrodkiem — ocenia Daniel Seeger.

 Mahle ma na świecie 170 fabryk i 16 centrów badawczych (w Niemczech, Polsce, Wielkiej Brytanii, USA, Brazylii, Chinach, Indiach i Japonii). Zatrudnia 77 tys. osób w 30 krajach.

OKIEM EKSPERTA

Rozpędzone koło
JACEK OPALA
członek zarządu Exact Systems

Mahle jest kolejnym inwestorem, który potwierdza, że automotive jest rozpędzone i w najbliższym czasie nic go nie zatrzyma. Branża jest kołem zamachowym polskiej gospodarki, co widać w wynikach produkcji i eksportu. W pierwszym półroczu, jak wynika z danych GUS, produkcja sprzedana tego sektora wzrosła o 7,5 proc., do 77,4 mld zł, to najwyższa wartość od pięciu lat. 80 proc. stanowi eksport, który po sześciu miesiącach osiągnął najwyższy w historii poziom 13,2 mld EUR (wzrost o 9,5 proc.). W szeroko rozumianej branży, czyli przy produkcji pojazdów, przyczep i naczep, pracuje 193 tys. osób. Z naszego badania MotoBarometr 2017 wynika, że 44 proc. firm w najbliższych miesiącach zwiększy zatrudnienie (choć to o 16 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej, odsetek wciąż jest znaczący), a 36 proc. spodziewa się wzrostu produkcji (rok temu było prawie 68 proc.).
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mahle nie maleje w Polsce