Choć o funduszach inwestycyjnych słyszało 77 proc. Polaków, to zaledwie co piąty z tej grupy posiada jednostki uczestnictwa, a niespełna co dziesiąty planuje ich zakup w najbliższym czasie. Wśród osób, które znają termin „fundusze inwestycyjne”, a zarabiają poniżej 3 tys. zł, jednostki funduszy posiada 11 proc., ale dla osób osiągających miesięczne dochody powyżej 3 tys. zł, średnia wynosi już 46 proc. Największy odsetek — prawie 52 proc. osób, które posiadają jednostki, zarabia miesięcznie od 4 tys. zł i więcej.
— Polska klasa średnia to pierwsza grupa, która ma szacunek do pieniądza i pokazuje, że jest zaradna. To grupa osób, która zachłyśnięcie się nowobogactwemma już za sobą. Lekcja z OFE była miniszokiem mentalnym i zaczęto myśleć inaczej o swojej przyszłości. To są ludzie, którym nie brakuje pieniędzy, aby przeżyć do przysłowiowego „pierwszego” i mogą zabezpieczyć finansowo przyszłość swoją i swoich dzieci — komentuje prof. Małgorzata Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej.
Najistotniejsze czynniki, które zniechęcają Polaków do zainwestowania pieniędzy w jednostki funduszy inwestycyjnych, to obawa przed brakiem zysku z inwestycji, brak pieniędzy oraz niepewna sytuacja na rynku finansowym.
Wciąż wysoki odsetek badanych twierdzi także, że obawiałoby się dużego ryzyka utraty zainwestowanych pieniędzy. Badanie zostało przeprowadzone w marcu przez instytut Homo Homini na losowej grupie 1100 respondentów metodą telefonicznych wywiadów wspomaganych komputerowo.