Spółka zamierza w 2009 roku osiągnąć 7-8 proc. rentowności EBITDA i chce we wszystkich kwartałach tego roku pokazać zysk.
"Oczekujemy, że będzie to możliwe w drugiej połowie roku" - powiedział prezes Makaronów Polskich Paweł Nowakowski.
Prezes nie chciał powiedzieć, jaki zysk netto mogłaby osiągnąć w 2009 roku spółka i grupa. W czwartym kwartale 2008 roku spółka Makarony Polskie miała 70 tys. zł zysku netto.
Spółka kończy obecnie inwestycje, które w efekcie dadzą wzrost mocy o 1,2 tys. ton makaronu miesięcznie. Począwszy od końca marca moce spółki będą wynosić 4,3 tys. ton miesięcznie makaronu walcowanego i tłoczonego. Zdaniem prezesa, zwiększenie mocy powinno dać spółce dużą przewagę nad konkurencją, która nie dokonywała w ostatnim czasie tego typu inwestycji.
Natomiast w segmencie dań gotowych, w którym działa spółka Stoczek, spodziewane jest utrzymanie produkcji na poziomie roku 2008.
Dodał, że spółka planuje zwiększenie skali sprzedaży w Stoczku pod markami sieci handlowych, tzw. private labels. Stoczek ograniczył w styczniu zatrudnienie, zwalniając kilkanaście osób oraz proponując ponad 60 osobom zatrudnionym przy produkcji przejście z całego etatu na 3/4 etatu.
Jego zdaniem rynek dań gotowych powinien być stabilny w 2009 roku, choć możliwa jest konsolidacja, którą wywoła ogromna konkurencja i nadprodukcja na tym rynku.
Kolejnym celem na 2009 rok jest osiągnięcie 7-8 proc. udziału w rynku
makaronów markowych. Pod koniec 2008 roku udział ten wynosił 4,5 proc. W
segmencie dań gotowych spółka chce mieć na koniec roku 5 proc. udziału, w
porównaniu do 3,8 proc. na koniec 2008 roku.
Ponadto, Makarony Polskie chcą
osiągać zysk na poziomie netto w każdym kwartale 2009 roku.
Grupa Makarony Polskie miała po czterech kwartałach 2008 roku 88,75 mln zł
przychodów, 17,3 mln zł zysku brutto na sprzedaży oraz 2,7 mln zł straty netto.
Rok wcześniej przychody wynosiły 83,8 mln zł, zysk brutto na sprzedaży 14,7 mln
zł, a zysk netto 2,4 mln zł.