W dniu wydania raportu (16 maja) kurs wynosił 7 zł, obecnie jednak znajduje się na poziomie około 9 zł. Potencjał wzrostu do ceny docelowej to wciąż ponad 40 proc.
- Spółka jest interesującą propozycją inwestycyjną, biorąc pod uwagę dosyć stabilne i poprawiające się warunki działalność, mocną strukturę bilansu (przewaga własnego finansowania), niewielką ekspozycję na charakteryzujący się wysokim ryzykiem sektor publiczny, nowe możliwości rozwoju nieuwzględnione w naszych prognozach, prawdopodobną wypłatę dywidendy poczynając od 2017 r. oraz mocno zaniżoną wycenę rynkową - uważa Tomasz Rodak.
Specjalista prognozuje, że w tym roku spółka zanotuje 4,2 mln zł zysku netto, wobec 3,7 mln zł w 2015 r. oraz 8 mln zł EBITDA (wobec 6,8 mln zł).
