Małe firmy nie stosują flotowego BHP

MIB
opublikowano: 05-05-2011, 00:00

Małe i średnie firmy nie inwestują w bezpieczeństwo swoich flot samochodowych. Co gorsza, większość w ogóle nie widzi takiej potrzeby.

Małe i średnie firmy nie inwestują w bezpieczeństwo swoich flot samochodowych. Co gorsza, większość w ogóle nie widzi takiej potrzeby.

Instytut KerallaResearch przeprowadził na zlecenie Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego badanie dotyczące bezpieczeństwa kierowców samochodów służbowych w małych i średnich firmach.

Firmy z tej grupy nie muszą wydawać dużych pieniędzy na praktyczne szkolenia swoich kierowców, aby poprawić ich bezpieczeństwo. Pierwszym krokiem do tego celu jest spisanie i wdrożenie zasad określających prawa i obowiązki kierowcy wykorzystującego samochód do celów biznesowych. Właściciel firmy może zostać skazany nawet na karę pozbawienia wolności, jeżeli nie dopełni wszystkich obowiązków pracodawcy wynikających z Kodeksu Pracy. Tymczasem z wyników badania KerallaResearch wynika, że aż 60 proc. małych i średnich firm nie stosuje flotowego BHP.

Wielka, mała flota

Zdecydowana większość małych i średnich przedsiębiorstw, których pracownicy jeżdżą autami służbowymi, nie ma dokumentu formalnie określającego zasady korzystania z tych pojazdów. W blisko 60 proc. takich firm nie spisano żadnego dokumentu porządkującego zasady użytkowania samochodów. Brak dokumentu to jednocześnie brak jednolitych zasad postępowania kierowcy na wypadek szkody komunikacyjnej. To także brak jednoznacznego rozstrzygnięcia, w jakim stopniu pracodawca odpowiada za śmiertelne wypadki z udziałem własnych pracowników. O dokument określający tzw. politykę flotową zadbano w 34,8 proc. małych i średnich firm. Kolejne 1,4 proc. jest w trakcie tworzenia takiego dokumentu. Co istotne, wbrew potocznym opiniom wiele małych firm dysponuje flotami samochodów. Na 600 przebadanych przedsiębiorstw z tej grupy tylko 6,5 proc. nie ma żadnego pojazdu. Pozostałe mają auta służbowe. A w tej grupie aż 41,3 proc. ma flotę złożoną z sześciu i więcej pojazdów. Co druga firma ma do dyspozycji od 1 do 5 pojazdów (51,7 proc.).

Bez potrzeby

Najczęściej powtarzanym argumentem, uzasadniającym brak dokumentu porządkującego zasady używania aut służbowych, jest niedostrzeganie zasadności tworzenia takiej regulacji w firmie. Dokładnie 69,3 proc. nie widzi powodu, dla którego taki dokument dla kierowców miałby powstać. Wśród przyczyn wskazywano również brak przepisów obligujących do jego stworzenia — 8,9 proc. ankietowanych. Niemal co dziesiąty badany przyznaje, że właściwie nie wie, dlaczego takiej regulacji w firmie nie ma (9,7 proc.).

Autorzy badania sądzą, że prawdopodobnie nie doszło w tych firmach do nieszczęśliwych wypadków, stąd nikt dotąd nie interesował się kwestią bezpieczeństwa pracowników używających aut służbowych.

60

proc. Taki odestek małych i średnich przedsiębiorstw nie stosuje żadnych dokumentów porządkujących zasady użytkowania samochodów służbowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu