We wrześniu „PB” pisał, że Kraków skacze na głęboką wodę, szukając partnera do rewitalizacji dawnych basenów przy ul. Eisenberga. Liczymy na ciekawe oferty — podkreślali samorządowcy.
Dostali jeden wniosek. Złożyło go konsorcjum, któremu przewodzi wrocławska firma Aquainwest. Ponad połowę udziałów w dolnośląskiej firmie ma Benefit Development, spółka zależna giełdowego Benefit Systems. Inwestycja ma być zrealizowana w formule koncesji (tryb partnerstwa publiczno-prywatnego).
— Liczyliśmy na więcej wniosków. Zainteresowanie inwestycją było większe. Po sprawdzeniu wniosku rozpoczniemy negocjacje. Do końca roku chcielibyśmy zaprosić potencjalnego partnera do złożenia oferty. Do podpisania umowy mogłoby dojść w 2014 r. Potem nadejdzie czas projektowania i uzyskiwania pozwoleń, a w 2016 r. — realizacji zadania — mówi Przemysław Chwała, kierownik działu pozyskiwania funduszy unijnych w Zarządzie Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Do zadań prywatnego partnera będą należeć: zaprojektowanie, budowa, sfinansowanie oraz kompleksowe zarządzanie i utrzymanie obiektu.
— Złożenie wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu koncesyjnym tylko przez jeden podmiot trudno uznać za spektakularny sukces. Oczywiście, lepsze to niż nic. Może jednak wskazywać, że rynek nie wierzy w projekty koncesyjne, zwłaszcza w przypadku infrastruktury basenowej — nawet jeśli Kraków wspomina o możliwości dopłaty do realizowanej koncesji z pieniędzy publicznych. Przed miastem jeszcze negocjacje i wypracowanie finalnej struktury projektu. Na tym etapie trudno przewidzieć, czy wnioskodawca zdecyduje się na złożenie oferty wiążącej i czy miasto ją zaakceptuje — mówi Magdalena Zabłocka, radca prawny w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.