Mali providerzy wypadną z rynku

Karol Wieczorek
opublikowano: 1999-10-11 00:00

Mali providerzy wypadną z rynku

Dostawcy Internetu na razie koncentrują się na atrakcyjnych regionach

POTRZEBNE REGULACJE: Komercyjne usługi dostępowe mogłyby być tańsze, gdyby w naszym kraju przyjęto regulacje Unii Europejskiej, dotyczące rozliczeń międzyoperatorskich. Bez tego typu rozwiązań świadczenie tańszych usług o wysokiej jakości nikomu się nie opłaca — stwierdza Rafał Plutecki, prezes firmy Internet Partners. fot. G. Kawecki

Specjaliści są zdania, że dostarczanie usług internetowych powinno się odbywać przez większe firmy telekomunikacyjne. Rzeczywistość odbiega jednak od takiego wzoru. Obecnie w naszym kraju działa kilkaset podmiotów, z których zaledwie kilka to operatorzy o zasięgu ponadregionalnym.

Polski rynek dostawców Internetu jest bardzo rozdrobniony. Działa na nim kilkaset firm, z czego większość to podmioty funkcjonujące na terytorium ograniczonym do jednego miasta czy województwa. Najmocniejszą pozycję zajmują tutaj spółki świadczące usługi w dużych ośrodkach miejskich. Wielu providerów było w stanie zbudować swoją potęgę na bazie klientów z jednej tylko aglomeracji, jak Warszawa, Wrocław czy Katowice. Specjaliści są zadania, że tak duża liczba małych firm nie będzie w stanie dalej funkcjonować. Tendencje na rynkach światowych wskazują wręcz, że dostarczanie Internetu będzie domeną dużych spółek telekomunikacyjnych.

Tylko pozory

— Popyt na usługi internetowe w naszym kraju jest tylko z pozoru nieograniczony. Aby utrzymać się na rynku, trzeba ciągle inwestować i to nie tylko w rozwój sieci, ale również w marketing — mówi Łukasz Krzywaźnia, z firmy Multinet.

Część mniejszych firm, nie posiadających odpowiedniego zaplecza finansowego, zaczyna ulegać prężniejszym rywalom.

— Jestem przekonany, że rozdrobnienie rynku komercyjnych dostawców Internetu nie potrwa długo. Najpóźniej za półtora roku pozostanie kilka tego typu firm. Przetrwają podmioty, które będą w stanie zbudować własne sieci, pokrywające swoim zasięgiem jak największy obszar kraju. Proces koncentracji już się rozpoczął — twierdzi Łukasz Krzywaźnia.

Więksi providerzy przyznają, że w niektórych miastach kupują już mniejszych konkurentów lub z nimi współpracują. Nadal jednak działa wielu lokalnych potentatów, którzy świadczą tanie, choć nie najlepszej jakości usługi. Liderzy żalą się, że tego typu firmy psują rynek.

— W naszym kraju nie ma jeszcze ogólnopolskich dostawców Internetu. W rejonach działania naszej firmy konkurujemy głównie z miejscowymi firmami — informuje Jarosław Bartnik, prezes firmy Supermedia.

W tej chwili od profesjonalnych providerów wymaga się świadczenia usług na jak najwyższym poziomie. Zapewnienie tego poziomu wiąże się z koniecznością ponoszenia ogromnych nakładów związanych z budową własnych sieci szkieletowych i węzłów dostępowych w jak największej liczbie miast.

Musi kosztować

— Wydatki, jakie ponosimy na rozbudowę sieci i własne wyjście na świat, są niebagatelne, dlatego nasze usługi nie są najtańsze. Są jednak klienci gotowi zapłacić więcej za jakość — mówi Rafał Plutecki, prezes firmy Internet Partners.

— Niebawem dysponować będziemy własnym, szybkim połączeniem międzynarodowym. Jego utrzymanie to kwoty sięgające kilkuset tysięcy dolarów miesięcznie. Tak dostęp będzie jednak więcej kosztował. Sądzę, że wielu klientów będzie skłonnych więcej zapłacić — dodaje Łukasz Krzywaźnia.