Mali przedsiębiorcy nie potrafią tworzyć silnych grup nacisku

Grzegorz Zięba
25-01-2001, 00:00

Mali przedsiębiorcy nie potrafią tworzyć silnych grup nacisku

Działania lobbyingowe sektora MSP

Działania lobbyingowe są w Polsce domeną wielkich i znaczących firm. Zupełnie inaczej jest na zachodzie Europy, gdzie największe grupy nacisku tworzą drobni przedsiębiorcy. Żeby jednak małe i średnie podmioty mogły stworzyć silne lobby, muszą spełnić wiele warunków. Mogą również skorzystać z usług specjalistów organizujących tego typu działania.

Małe i średnie przedsiębiorstwa są w Polsce postrzegane jako te, które nie mają żadnej szansy w starciu z dużymi firmami i administracją. Jednak w krajach wysoko rozwiniętych tę grupę podmiotów gospodarczych uznaje się za jedną z najbardziej wpływowych. Małe firmy zatrudniają bowiem najwięcej osób. Działania lobbyingowe takich podmiotów mają tam duże poparcie społeczne. Wystarczy tylko wspomnieć producentów rolnych we Francji czy norweskich wielorybników. W Polsce na razie brakuje silnych zrzeszeń reprezentujących interesy drobnych przedsiębiorców.

— Jeżeli takie organizacje już istnieją, to ich działalność ma zwykle zasięg lokalny — mówi Paweł Ciach z firmy Perfect Team, świadczącej usługi lobbyingowe.

Dotychczasowe działania lobbyingowe drobnych firm były prowadzone w nie najlepszym stylu. Opinia społeczna niejednokrotnie odbierała je negatywnie. Najbardziej znanymi przykładami takich zabiegów były: lobbying firm zajmujących się przemysłowym tuczem gęsi, walka kupców warszawskich z metrem oraz protesty właścicieli małych sklepów przeciw budowie hipermarketów.

— Najgorsze w działaniach lobbyingowych, jakie podejmują polskie firmy z sektora MSP, jest to, że rzadko kiedy używają one argumentów natury makroekonomicznej. Drobni przedsiębiorcy mówią zwykle tylko o własnych stratach — uważa Małgorzata Golińska-Gierych z firmy MGG Conferences, prowadzącej szkolenia dla firm.

Tymczasem dobry lobbying powinien być prowadzony w taki sposób, by pokazać, że rozwiązania których wprowadzenie ma na celu, są korzystne dla całego społeczeństwa.

Każdy w swoją stronę

Tworzące się grupy nacisku rzadko kiedy korzystają z pomocy fachowców zajmujących się budowaniem lobbyingu. Większość takich działań przypomina na ogół pospolite ruszenie rozwścieczonych właścicieli firm.

— Prawdziwy lobbying to działanie długofalowe, a nie sporadyczne naciski. W Polsce wielu przedsiębiorców uważa lobbying za elegancką formę dawania łapówki — dodaje Paweł Ciach.

Na dwuznaczne postrzeganie działań lobbyingowych wpływa również brak regulacji prawnych. Ciągle nie ma odpowiedniej ustawy regulującej zasady tworzenia i funkcjonowania branżowych grup nacisku. Mimo przygotowania dwóch projektów — rządowego i poselskiego nic nie wskazuje na to, by takie prawo mogło powstać w bieżącej kadencji parlamentu.

— Zmorą życia gospodarczego są tak zwane układy. Każdy stara się je tworzyć na własną rękę, nie interesując się działaniami branży — twierdzi Małgorzata Golińska- -Gierych.

Wspólne działanie jest rzadkością. Partnera z branży uznaje się przede wszystkim za konkurenta, a nie potencjalnego sojusznika. Właścicielom małych przedsiębiorstw również brak czasu na tworzenie skutecznych grup nacisku. Sprawy w urzędach załatwia się indywidualnie.

— Lobbying polegający na przekonywaniu urzędników jest popularny, a zarazem mało skuteczny. Znacznie lepiej jest skorzystać z pomocy lobbysty, lub firmy lobbyingowej — uważa Paweł Ciach.

Jednak takie działania na ogół przerastają możliwości pojedynczego właściciela małego przedsiębiorstwa. Na skorzystanie z usług lobbysty może zaś sobie pozwolić zrzeszenie przedsiębiorców.

Lobbystą jest na ogół dawny polityk, znający ścieżki, którymi można dotrzeć do odpowiednich decydentów. Nie należy tego łączyć z tak zwanym kumoterstwem. Jest on tylko łącznikiem między lobbującą grupą a osobami podejmującymi istotne dla niej decyzje. Może również pomagać w odpowiednim zaprezentowaniu problemów i argumentów grupy korzystającej z jego usług — dodaje Paweł Ciach.

Patrz na ręce posłom

Grupy nacisku drobnych przedsiębiorców na świecie stanowią ważny czynnik kształtowania ładu gospodarczego. Niejednokrotnie osoby tworzące rozwiązania prawne nie do końca zdają sobie sprawę, jak będą one funkcjonować w praktyce. Odpowiednie lobby najszybciej uświadomi błędy takich ustaw czy rozporządzeń.

— Nasi przedsiębiorcy nie wykorzystują zupełnie możliwości, jakie daje tok legislacyjny. Przedstawiciele biznesu mogą być obecni przy pracach komisji sejmowych. Jest to doskonała okazja, aby śledzić tworzenie prawa i w porę reagować — mówi Małgorzata Golińska-Gierych.

Grzegorz Zięba

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Mali przedsiębiorcy nie potrafią tworzyć silnych grup nacisku