Mało chętnych na korzystną pożyczkę

Sebastian Ogórek
10-04-2006, 00:00

Małe i średnie firmy mogą dostać z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości pożyczkę na innowacje. Jej warunki są przyjazne, ale korzysta z niej niewiele firm.

Pożyczkę może dostać niemal każde małe lub średnie przedsiębiorstwo, które jest zarejestrowane w Polsce. Musi być ona jednak przeznaczona na działania innowacyjne. To oznacza, że sfinansować można nią tylko to, co pozwoli firmie wytwarzać nowe produkty lub udoskonali stare. Nie ma jednak ograniczeń, co będzie innowacją. Może nią być zarówno nowa maszyna, jak i system informatyczny wspomagający zarządzanie. Ci, którzy skorzystali z pożyczki, nie żałują.

— Pożyczkę możemy polecić firmom, które nie mając środków własnych, decydują się na wprowadzenie w życie projektu innowacyjnego, przez tradycyjne banki postrzeganego jako ryzykowny. Wiąże się to z wysokimi wymaganiami, jeżeli chodzi o zabezpieczenie kredytu — mówi Małgorzata Baran, prezes firmy Kleen-Tex, która dzięki pożyczce wysokości 897 tys. zł uruchomiła produkcję mat z PCW.

Same plusy

Kredyt bankowy jest też mniej atrakcyjny finansowo niż pożyczka. PARP nie pobiera opłat ani prowizji, a oprocentowanie jest stałe, równe stopie referencyjnej, określonej przez Komisję Europejską, na dzień, w którym pożyczka jest zaciągana. Obecnie to zaledwie 5,56 proc. Plusem jest możliwość dwuletniej karencji spłaty, której okres to maksymalnie 6 lat.

Gdyby nie tak korzystne warunki pożyczki, nowe przedsięwzięcia nie byłyby realizowane.

— Kleen-Tex nie był w stanie samodzielnie sfinansować inwestycji. Firma rozwija się bardzo szybko, co roku notujemy duże przyrosty produkcji — w takich warunkach trudno znaleźć dodatkowe pieniądze na rozwój, na innowacyjne projekty — dodaje Małgorzata Baran.

Całego przedsięwzięcia nie można jednak sfinansować pożyczką. Nie może ona bowiem przekroczyć 75 proc. wydatków na inwestycję. Ograniczenie dotyczy też wysokości pożyczanej kwoty. Wsparcie nie może wynieść więcej niż 500 tys. EUR. Samo przygotowanie projektu nie powinno nastręczać problemów.

— Procedury w przypadku pożyczek stosunkowo niewiele różnią się od tego, z czym mieliśmy do czynienia w przypadku programów Phare czy funduszy strukturalnych. Przedsiębiorcy są więc już przyzwyczajeni do pewnych standardów aplikowania o środki pomocowe — mówi Konrad Kozioł z PARP.

Niewątpliwym plusem jest otrzymanie pożyczki na początku inwestycji lub w transzach, a nie dopiero po zrealizowaniu projektu.

Mało chętnych

Jednak pożyczka nie cieszy się wielkim zainteresowaniem. PARP zatwierdziła dotąd tylko 11 wniosków na sumę nieco ponad 10 mln zł. Agencja ma jeszcze do rozdysponowania 23 mln. Do tego dochodzą kwoty z dokonywanych spłat.

A co jest przyczyną niskiego zainteresowania? Przede wszystkim pożyczka jest mało znana wśród przedsiębiorców.

— O pożyczce PARP dowiedzieliśmy się przypadkiem — informuje Małgorzata Baran.

Przedsiębiorcy liczą też, że znajdą jeszcze lepsze oferty finansowania inwestycji.

— To kredyt, a nie dotacja. Świadome trudu rozliczeń firmy mogą być zainteresowane bardziej dotacjami niż tego rodzaju instrumentami — dodaje prezes Kleen-Teksu.

Podobnego zdania są pracownicy PARP.

— Zainteresowanie pożyczką było znacznie niższe w okresie, kiedy można się było ubiegać o środki w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego działanie 2.3. Siłą rzeczy pieniądze w postaci bezzwrotnej dotacji sięgającej maksymalnie kwoty 1,25 mln zł bardziej interesowały przedsiębiorców niż pożyczka, która mimo że udzielana jest na bardzo preferencyjnych warunkach, podlega zwrotowi — podsumowuje Konrad Kozioł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Ogórek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Mało chętnych na korzystną pożyczkę