Cena akcji BRE Banku w ciągu niespełna trzech tygodni spadła z ponad 110 zł do niewiele ponad 70 zł w ostatni poniedziałek. Nieco lepiej było wczoraj. Kilkuprocentowy wzrost trudno jednak uznać za zadowalający, zwłaszcza dla inwestorów średnio- i długoterminowych. Dodatkowo w związku z pojawieniem się nowych informacji nie można wykluczyć dalszych spadków.
Bank przekazał m.in. do publicznej wiadomości komunikat w sprawie restrukturyzacji zatrudnienia. Wprawdzie w długim terminie może to oznaczać istotne oszczędności, jednak obecnie wiąże się ze znaczącymi kosztami. Powyższa informacja jest zapewne również sygnałem świadczącym o pogarszającej się kondycji spółki. Nikt przecież nie dokonuje zwolnień grupowych, jeżeli prowadzony biznes ma się dobrze. Zarząd twierdzi jednak, że efekty restrukturyzacji powinny być widoczne w 2002 r. Istotnego wpływu przeprowadzonych działań na wyniki finansowe oczekuje się dopiero rok później. Tak sformułowana informacja może być wstępem do ogłoszenia korekty obowiązującej dziś prognozy.
Na razie władze BRE Banku cały czas utrzymują, że na poziomie spółki matki wypracują 408 mln zł zysku netto, a w ramach grupy kapitałowej — 371 mln zł. W ostatnio opublikowanych raportach specjaliści z Merrill Lynch przewidują, że zysk netto sięgnie 171 mln zł. Nieco wyżej szacują go analitycy z DM BZ WBK. W ich ocenie, wynik finansowy netto może wynieść 263 mln zł. Pierwsi wydali jednak rekomendację „neutralnie”, a drudzy „sprzedaj”. BRE Bank przede wszystkim nie osiągnie zaplanowanych wpływów z działalności w zakresie bankowości inwestycyjnej. Nieudana publiczna oferta akcji ITI Holding oraz zaangażowanie kapitałowe w Elektrim i Elektrim Telkomunikacja w połączeniu ze stratami na kredytach udzielonych Stoczni Szczecińskiej są wystarczający- mi przesłankami do gorszego postrzegania fundamentów spółki.
Udziałowcy banku mogli wyprzedawać walory również z powodu nie najlepszych ocen międzynarodowej agencji Fitch Ratings. Nadała ona perspektywę negatywną dla ratingu indywidualnego spółki, co oznacza co prawda dobrą kondycję, jednak z możliwością wystąpienia problemów o charakterze wewnętrznym oraz zewnętrznym. Ogromna skala przecen to także efekt spadku zaufania do całej branży bankowej. Problemy z dotrzymaniem obietnic przede wszystkim miał Pekao SA. Korekta wyników banku musiała zaowocować rewizją oceny kondycji całej branży. Z drugiej strony warto jednak pamiętać, że BRE Bank uległ już tak dużej przecenie, że dziś trudno znaleźć na giełdzie drugą spółkę o tak dobrych wskaźnikach finansowych. Ponadto, istnieje szansa na szybkie podanie informacji o rozpoczęciu skupowania akcji, w celu ich umorzenia.