Maluchy rzucają słowa na wiatr

Kamil Zatoński
16-02-2011, 00:00

Aż 20 spółek z NewConnect nie zrealizowało prognoz zysku w 2010 r. Kolejne osiem nie sprostało planowi przychodów

Najbardziej zawiedzeni mogą się czuć akcjonariusze tych firm, które już raz — po podliczeniu wyników z trzeciego kwartału — przyznały się, że przy okazji emisji akcji i debiutu w alternatywnym systemie obrotu składały obietnice bez pokrycia. Teraz okazało się, że nawet realizacja skorygowanego budżetu okazała się zbyt dużym wyzwaniem dla takich firm, jak Komfort-Klima (zamiast pierwotnie obiecywanych 436 tys. zł zysku jest 762 tys. zł straty netto), Microtech (540 tys. zł straty zamiast 1,1 mln zł zysku), Eurosnack (475 tys. zł straty, choć obiecywano 358 tys. zł zysku) i Geo Invent (miało być 128 tys. zł zysku, jest 195 tys. straty). Na żółtą kartkę za niezrealizowanie prognoz zysku zasłużyły też Analizy Online, Calesco, Momo, Finhouse, Nanotel, Atlantis Energy, Emmerson, Domex-Bud Development, Orzeł (po raz kolejny firma nie osiągnęła rentowności operacyjnej, mimo dużego wzrostu przychodów), Tonsil, IPO, e-kiosk, InBook, Rovita, Remedis i Stopklatka. Podwyższonych wcześniej prognoz nie wykonał też Bio-Med Investors.

Tak duża liczba rozczarowań to nie nowość na NewConnect. Już w listopadzie w "PB" pisaliśmy, że zaledwie w miesiąc aż 15 firm (w tym ośmiu debiutantów z 2010 r.) zrewidowało plan finansowy na cały rok. Niektórzy emitenci (jak Poltronic) zrobili to krótko po debiucie na NewConnect i zakończeniu oferty prywatnej. Przyczyny pogorszenia oczekiwań zarządów były rozmaite: od spowolnienia gospodarczego, przekładającego się na np. wzrost konkurencji i opóźnienia w realizacji kontraktów, przez problemy z atrakcyjnością oferty produktowej, wyższe koszty rozwoju, po wolniejsze tempo przejęć. Teraz wyjaśnienia są podobne. Zarządy spółek czasem zapominają jednak o tym, że prognozy powinny być sporządzane z zachowaniem dużej ostrożności. Autoryzowani doradcy, którzy opiekują się spółkami z NewConnect, w tej sprawie umywają ręce. Tłumaczą, że odpowiedzialność ponosi zarząd emitenta. A GPW jeszcze nigdy nie interweniowała w sprawie, która jest de facto poza jej nadzorem.

Inwestorów plaga niespełnionych obietnic nie powinna jednak specjalnie dziwić. Większość spółek z NewConnect znajduje się bowiem na wstępnym etapie rozwoju. Skala ich działalności nie jest duża — roczne przychody to często co najwyżej kilka mln zł, a nierzadko ledwie kilkaset tys. Dlatego każdy niespodziewany wzrost kosztów (np. surowców czy koszty zatrudnienia dodatkowych pracowników) mocno odbija się na zyskach. Ponadto małe podmioty o pozycję rynkową walczą najczęściej ceną, co przekłada się na niskie lub wręcz ujemne marże. Nie można wykluczyć, że wiele z notowanych firm pozostanie już trwale nierentownych i po prostu wypadnie z rynku.

Na szczęście na małej giełdzie są jednak firmy, które wypełniają prognozy lub nawet je przekraczają. Agencja PR Magnifico przekroczyła plan przychodów i zysku netto o 15 proc. Smoke Shop, prowadzący sklepy z wyrobami tytoniowymi, osiągnął sprzedaż nieco wyższą od zakładanej, a zysk okazał się aż o połowę lepszy od prognozowanego. PIA przekroczyła podwyższony plan, podobnie jak Proxy Ad, a wyniki lepsze od zapowiadanych miała też GPF Causa i Venture Incubator. Wreszcie — Broad Gate zarobił aż o 40 proc. więcej, niż zapowiadał.

20

Tyle spółek z 61, które przedstawiły prognozy wyników na 2010 r., nie zrealizowało planu w odniesieniu do zysku netto, brutto lub operacyjnego.

8

Tyle firm nie sprostało planowi przychodów.

Z nich nie warto brać przykładu

KOMFORT-KLIMa, prezes Robert Kopeć

Kiedy spółka wchodziła na NewConnect, obiecywała zakończyć 2010 r. zyskiem w wysokości 436 tys. zł. Jesienią prognozy zweryfikowano. Strata miała sięgnąć 300 tys. zł,

ale ostatecznie okazała się sporo wyższa (762 tys. zł).

MICROTECH, prezes Mirosław Loch

Zarząd wrocławskiej firmy przy okazji debiutu na NC obiecywał

aż 1,1 mln zł zysku netto w 2010 r. Po wynikach z trzeciego

kwartału plan obniżono do ledwie 50 tys. zł, ale i tego nie udało

się wykonać. Strata sięgnęła 540 tys. zł.

EUROSNACK, prezes Mariusz Wiktor Spirkowicz

Rosnące ceny surowców do produkcji to powód, dla którego

producent chrupek i biszkoptów nie wykonał już raz obniżonych

prognoz wyników. Zamiast pierwotnie obiecywanych 358 tys. zł

zysku netto jest 475 tys. zł straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Maluchy rzucają słowa na wiatr