Mamy mądre głowy i sprawne języki

Mirosław Konkel
opublikowano: 2009-11-19 00:00

Zagraniczne koncerny chętnie przenoszą nad Wisłę zaawansowane procesy biznesowe. Cenią nasz kapitał intelektualny.

Zagraniczne koncerny chętnie przenoszą nad Wisłę zaawansowane procesy biznesowe. Cenią nasz kapitał intelektualny.

W Polsce jest dziesięć dużych centrów akademickich. Co roku krajowe uczelnie opuszcza około 400 tysięcy absolwentów, a ogólna liczba studentów wynosi prawie 2 miliony. To doskonałe zaplecze dla przedsiębiorców szukających młodych, utalentowanych kadr.

— Mając ogromną armię wykształconych ludzi, nasz sektor biznesowy zmierza ku bardziej zaawansowanym procesom. Importujemy innowacje, nasi specjaliści uczą się standardów korporacyjnych. Wartość, którą wnosimy do światowego obiegu gospodarczego, jest i będzie coraz większa — podkreśla Łukasz Gajewski, prezes Target BPO.

Wysokie kompetencje sprawiają, że polskie usługi outsourcingowe nie muszą polegać jedynie na wklepywaniu danych do komputera. Według raportu DIS z końca zeszłego roku, w którym przeanalizowano działanie 300 centrów usług, Polska ma duży potencjał w sferze zaawansowanych technologii, finansów i bankowości, ale także elektroniki, przemysłu motoryzacyjnego, telekomunikacji i działalności konsultacyjnej.

— Polska, jako preferowana przez inwestorów lokalizacja centrów BPO, może pełnić rolę europejskiego centrum badawczego i eksperckiego zaplecza dla biznesu. Stanie się tak dzięki importowi technologii, wiedzy i naszym naturalnym zasobom — ludziom, ich kreatywności i umiejętności adaptacji — przewiduje Łukasz Gajewski.

Kolejnym atutem młodych Polaków są języki. Nie dość, że biegle mówią po angielsku, to jeszcze znają niemiecki, francuski czy hiszpański. Co więcej, przy odrobinie wysiłku uda się u nas znaleźć osoby z komunikatywnym słowackim, czeskim, rosyjskim.

— To jest nasza przewaga wobec Indii, które są światową potęgą w outsourcingu. Hindusi mówią świetnie po angielsku, nawet z amerykańskim akcentem, ale języki Europy Środkowej i Wschodniej ich domeną nie są — zauważa Agnieszka Jabłońska z firmy doradczej Bigram.

Nad Hindusami górujemy także mentalnością i przynależnością do zachodniego kręgu cywilizacyjnego.

— Polakowi łatwiej dogadać się z innym Europejczykiem niż Azjatom. Mamy przecież wspólną kulturę, historię, tożsamość — stwierdza dr Marek Suchar, prezes firmy doradczej IPK.

W rodzimych centrach BPO pracuje około 45 tys. osób i badania wykazują niezmienną tendencję wzrostową. Według deklaracji szefów tego typu firm w latach 2007-10 zatrudnienie powinno wzrosnąć do ponad 70 tysięcy. Marek Suchar jest zdania, że nie są to nadmiernie optymistyczne prognozy. Pod warunkiem jednak, że będziemy umieli naszą przewagę dobrze wykorzystać.

Mirosław Konkel