Mandat za krawat

Aneta Królak
opublikowano: 2001-09-28 00:00

Mandat za krawat

Przedwojenny poseł nosił garnitur od Zaręby i buty od Hiszpańskiego, a atrybutem stróża były kaszkiet i fartuch. Ale czasy się zmieniły. W ostatniej dekadzie pojawili się parlamentarzyści w dżinsowych koszulach i wyciągniętych sweterkach, a pan Rysio — stróż (przepraszam! gospodarz kamienicy, w której mieszkam) zaczął paradować w eleganckim garniturze i to nie tylko w Boże Ciało. Jedno, co można mu było zarzucić, to to, że ostatnio, niezależnie od kroju i koloru garnituru, nosił zawsze ten sam krawat nasuwający skojarzenia z kolejowym szlabanem, no i może jeszcze ten drobiazg, że podwórko od wiosny miotły nie widziało.Tajemnica pana Rysia wyjaśniła się przedwczoraj. Dowiedziałam się, że uzyskał on mandat poselski. W tej sytuacji, mandat za fatalny stan sanitarny podwórka, przez najbliższe 4 lata, już mu niestraszny.