Objęcie Rusalu sankcjami spowodowało zamrożenie dużej części jego eksportu, paraliż łańcucha dostaw i odstraszenie wielu klientów. Obecni mają czas do 23 października na zakończenie interesów z rosyjskim koncernem. W czerwcu źródło z branży mówiło Reutersowi, że jeśli do końca sierpnia sankcje nie zostaną zniesione, Rusal może mocno je odczuć. W lipcu amerykański sekretarz skarbu Steven Mnuchin sygnalizował, że trwają rozmowy z Rusalem w sprawie zdjęcia z niego sankcji.
We wtorek Manturow powiedział, że władze mają plan gdyby sankcje wobec Rusali nie zostały zniesione.
- Mogą być zakupy aluminium przez państwo, ale obecnie nie ma takiej potrzeby – ogłosił.
Sankcje USA dotyczą przede wszystkim sojusznika Kremla, oligarchy Olega Deripaski, który kontroluje 66 proc. grupy En+, która z kolei posiada 48 proc. Rusalu. Reuters już w maju dowiedział się nieoficjalnie, że Deripaska pogodził się z koniecznością oddania kontroli nad En+, aby zarówno ta spółka, jak i Rusal, przetrwały.