Zespół Elektrowni Dolna Odra (ZEDO) nie zostanie sprzedany w tym roku - poinformował we wtorek premier Kazimierz Marcinkiewicz na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
"Mogę zagwarantować, że w tym roku Dolna Odra nie zostanie sprzedana, także z tego prostego powodu, że pracujemy nad zmianą polityki energetycznej Polski" - powiedział Marcinkiewicz. Dodał jednak, że prywatyzacja ZEDO będzie kontynuowana, chociaż do czasu zmiany polityki energetycznej kraju nie będą podejmowane żadne działania w zakresie energetyki, "oprócz niezbędnych".
Marcinkiewicz wyraził nadzieję, że w grudniu zostanie przedstawiony program rządu związany z "nowym ułożeniem energetyki", a dopiero potem zostaną podjęte "dalsze działania" w związku z ZEDO.
Minister skarbu Andrzej Mikosz powiedział we wtorek dziennikarzom w Sejmie, że uzgodniono podstawowe parametry transakcji z hiszpańską Endesa Europa, z którą negocjowano sprzedaż ZEDO.
Dodał jednak, że umowę sprzedaży 85 proc. akcji ZEDO zamierza sfinalizować w pierwszym kwartale 2006 r., a z transakcji spodziewa się uzyskać znacznie ponad 1 mld zł.
Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało we wtorkowym komunikacie, że w poniedziałek 5 grudnia br. "zespoły negocjacyjne, w ramach udzielonej Endesa Europa S.L. z siedzibą w Madrycie wyłączności negocjacyjnej uzgodniły podstawowe parametry transakcji dotyczącej sprzedaży 85 proc. akcji Zespołu Elektrowni Dolna Odra SA z siedzibą w Nowym Czarnowie. W tym dniu nastąpiło techniczne parafowanie przez strony projektu umowy sprzedaży akcji przedmiotowej Spółki."
Resort poinformował też, że następnym etapem prywatyzacji ZEDO będą negocjacje z reprezentantami pracowników dotyczące warunków pakietu socjalnego. Negocjacje te zaplanowano wstępnie między 8 a 22 grudnia br.
Przeciwko prywatyzacji ZEDO wystąpiła Liga Polskich Rodzin. Lider LPR Roman Giertych podczas konferencji prasowej w Sejmie powiedział we wtorek, że LPR wstrzymuje poparcie dla działań gospodarczych rządu Kazimierza Marcinkiewicza i domaga się natychmiastowego odwołania szefa resortu skarbu Andrzeja Mikosza. Jak uzasadnił Giertych, ma to związek z decyzją o prywatyzacji Zespołu Elektrowni Dolna Odra.