Marcinkiewicz: Strategia Lizbońska jest potrzebna Europie

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-12-01 14:46

Uproszczenie prawa gospodarczego, zwiększenie nakładów na naukę oraz zabieganie o zagraniczne inwestycje związane z nowymi technologiami - to niektóre z działań, które zapowiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz podczas czwartkowej konferencji poświęconej realizacji Strategii Lizbońskiej w Polsce.

Uproszczenie prawa gospodarczego, zwiększenie nakładów na naukę oraz zabieganie o zagraniczne inwestycje związane z nowymi technologiami - to niektóre z działań, które zapowiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz podczas czwartkowej konferencji poświęconej realizacji Strategii Lizbońskiej w Polsce.

Celem przyjętej w 2000 r. Strategii Lizbońskiej było zwiększenie zatrudnienia i w ciągu 10 lat uczynienie unijnej gospodarki najbardziej konkurencyjną, czego jednak nie udaje się osiągnąć. W marcu br. państwa UE zobowiązały się do przygotowania narodowych programów reform. W Polsce realizacji strategii ma służyć Krajowy Program Reform na lata 2005-2008.

"Jestem przekonany, że Strategia Lizbońska jest Europie niezmiernie potrzebna. Może stanowić źródło siły Europy" - powiedział premier na konferencji.

Marcinkiewicz przypomniał, że program jego rządu zakłada rozwój przez zatrudnienie oraz szereg działań w kierunku uproszczenia prawa gospodarczego, np. ograniczenie wymaganych koncesji. Zapowiedział jak najszybsze uproszczenie Prawa zamówień publicznych oraz wsparcie dla tworzenia Specjalnych Stref Ekonomicznych.

Rząd Marcinkiewicza chce zwiększyć nakłady na badania naukowe. "Musimy najpierw odbić się w finansowaniu nauki od spadku, który nastąpił w 2002 r., a następnie tempo wzrostu nakładów na naukę musi być przynajmniej takie, jak tempo wzrostu gospodarczego. Nie może być niższe" - zadeklarował. (Według danych poprzedniego rządu, w Polsce nakłady na badania i rozwój wynoszą 0,6 proc. PKB. Tymczasem Strategia zakłada wydawanie 3 proc. PKB na ten cel).

Według premiera, dobrym pomysłem byłoby stworzenie europejskiej sieci instytutów naukowych, podejmujących razem inicjatywy badawcze, ze ścisłym udziałem Polski.

Polska chce też zabiegać o inwestycje zagraniczne, szczególnie te związane z nowoczesnymi technologiami. "W imieniu rządu deklaruję pełne otwarcie na inwestycje zagraniczne" - powiedział.

Premier przypomniał też, że w 2006 r. wzrost PKB wyniesie 4,3 proc., a pod koniec następnego roku - 5 proc., inflacja średnioroczna wyniesie 1,5 proc. Zaś utrzymanie 30 mld zł rocznego deficytu zapewni większą stabilność na rynkach finansowych i redukcję deficytu w stosunku do PKB.

"Jeśli jesteśmy w stanie osiągać 5-procentowy wzrost gospodarczy w Polsce, to zapewne jesteśmy też w stanie zrealizować Strategię Lizbońską w Europie" - zaznaczył.

Premier odniósł się też do kwestii budżetu UE na lata 2007-2013. "Polska pragnie osiągnąć akceptowany przez wszystkich kompromis w sprawie nowej perspektywy finansowej jeszcze na grudniowej Radzie Europejskiej. Bez takiego porozumienia UE pozostanie w głębokim kryzysie" - powiedział. Według niego, większość państw UE opowiada się za zachowaniem zasadniczych elementów pakietu luksemburskiego.

Podczas konferencji prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Jan Szomburg przedstawił trzecią z kolei Białą Księgę, odnoszącą się do Krajowego Programu Reform na lata 2005-2008. Według niego, w Polsce możliwe są szybkie zmiany, które przyniosą trwałą poprawę na rynku pracy.