Marek Belka: państwo mnie źle zrozumieli

Wiktor Krzyżanowski
21-09-2001, 15:31

Marek Belka, kandydat SLD na stanowisko finansów, wystosował oświadczenie w związku z czwartkowymi wypowiedziami na temat planowanej polityki gospodarczej. Doradca prezydenta poinformował w czwartek dziennikarzy o możliwych posunięciach, które mogą być wprowadzone w życie, jeśli SLD wygra niedzielne wybory. Marek Belka zaproponował m.in. wprowadzenie podatku od dochodów kapitałowych. Mówił także o możliwych cięciach wydatków oraz zwiększaniu przychodów do przyszłorocznego budżetu. Artykuł na ten temat znajdziesz tutaj.

W przekazanym w piątek PAP oświadczeniu Belka napisał, że składa je w związku z nieporozumieniami wokół jego wypowiedzi na temat programu gospodarczego. Część mediów zaczęła bowiem ostro krytykować propozycje kandydata na ministra finansów.

Oto treść oświadczenia:

1. Nie będzie oszczędności na rentach i emeryturach. Zapewniam, że waloryzacja tych świadczeń w przyszłym roku odbędzie się na dotychczasowych zasadach.

2. Nie będzie podwyżki podatku VAT na żywność, nie wzrosną więc z tego powodu ceny żywności.

3. W moich planach nie ma miejsca na opodatkowanie ludzkich oszczędności. Rozważam jedynie opodatkowanie części płynących z nich zysków. W Polsce nadal będzie opłacało się oszczędzać.

4. Pieniędzy przede wszystkim będziemy szukać w szarej strefie, wśród ludzi oszukujących państwo i społeczeństwo, w nieuczciwej prywatyzacji, w rozdętej biurokracji, a nie w kieszeniach uczciwych obywateli.

5. Podtrzymuję, że mój program zapewni wzrost gospodarczy na poziomie 5 proc. rocznie. Będzie w Polsce więcej pracy, więcej pieniędzy, więcej godności.

WIK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Marek Belka: państwo mnie źle zrozumieli