Marek D. składał ofertę na zakup PAK

opublikowano: 12-11-2004, 21:53

Sprawa prywatyzacji grupy elektrowni PAK, czyli zespołu elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, powróciła na łamy gazet w związku z ujawnionymi przez piątkowe media fragmentami rozmów telefonicznych byłego posła SLD, Andrzeja Pęczaka i lobbysty Marka D.

Jak podała piątkowa "Rzeczypospolita, Pęczak stał się łącznikiem między D. i byłym ministrem skarbu Zbigniewem Kaniewskim, "od którego wiosną tego roku zależały losy Nafty Polskiej i energetyki" - pisze Rzeczpospolita.

Nazwisko Marka D. w związku z prywatyzacją elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) pojawiło się na początku maja. D. był właścicielem spółki Triton Holding, która razem z rosyjskim koncernem RAO JES złożyła ofertę na zakup akcji PAK.

24 kwietnia szef kontrolowanego przez państwo koncernu RAO JES Rossii Anatolij Czubajs powiedział w Moskwie, że RAO jest zainteresowany polskimi aktywami energetycznymi.

Występując na konferencji prasowej w siedzibie holdingu w Petersburgu, Czubajs odmówił jednak sprecyzowania, jakie konkretnie inwestycje interesują rosyjskiego giganta.

"Proszę mi wierzyć, bywają transakcje na takim etapie,kiedy nie jest rzeczą prawidłową mówienie o tym, co chcemy zrobić. Mamy elementarną zasadę (...) interesują nas profilowe aktywa zagraniczne" - powiedział Czubajs.

RAO JES, które kontroluje około 70 proc. rosyjskiej energetyki i zawiadują rosyjskimi sieciami przesyłowymi, od ubiegłego roku inwestują także za granicą, głównie w krajach Wspólnoty Państw Niepodległych.

29 kwietnia "Rzeczpospolita" napisała, że RAO JES chce kupić elektrownie PAK. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynikało, że Ministerstwo Skarbu otrzymało oficjalny list w tej sprawie. Elektrim, główny współwłaściciel PAK, nic o tym nie wie - pisał dziennik.

Według informacji "Rzeczpospolitej" RAO, występując w konsorcjum z polskim Triton Holding i niemiecką spółką energetyczną OstElektra, złożył 13 marca w Ministerstwie Skarbu ofertę na zakup 50 procent akcji zespołu elektrowni PAK. Konsorcjum chciałoby też kupić kopalnie węgla brunatnego Adamów i Konin, które dostarczają surowiec dla elektrowni - podała gazeta.

Również 29 kwietnia rzeczniczka rosyjskiego potentata energetycznego RAO JES odmówiła komentarzy w sprawie inwestycji przedsiębiorstwa w Polsce i potwierdziła jedynie, że jest ono nimi zainteresowane.

"Szef zarządu Anatolij Czubajs powiedział na konferencji w Petersburgu o zamiarze inwestowania w polskie aktywa. My ten zamiar potwierdzamy, ale za wcześnie mówić o szczegółach" - powiedziała PAP rzeczniczka koncernu Tatiana Milajewa.

Wiceminister skarbu państwa Tadeusz Soroka potwierdził jednak w Sejmie informacje prasowe, że druga co do wielkości firma rosyjska - koncern energetyczny RAO JES - chce kupić elektrownie PAK.

Również 29 kwietnia rzeczniczka prasowa Elektrimu Ewa Bojar poinformowała, że do Elektrimu nie wpłynęła żadna propozycja kupienia akcji PAK.

Umowa skarbu państwa z Elektrimem w sprawie PAK daje Elektrimowi prawo pierwokupu 50 proc. akcji PAK. Sam Elektrim ma 38,86 proc. akcji PAK. Skarb Państwa ma 50 proc. akcji, a pozostałe należą do pracowników.

"Kategorycznie stwierdzam, że nie otrzymaliśmy żadnych informacji ani ze strony rosyjskiego koncernu, ani też ze strony ministerstwa o tym, że taka propozycja wpłynęła" - powiedziała Bojar. Dodała, że od czasu ustąpienia prezesa Elektrimu Andrzeja Skowrońskiego (w 1998 r. - PAP) spółka nie ma kontaktów z rosyjskimi firmami i zlikwidowała swoje biuro w Moskwie. Rosyjski RAO JES nie kontaktował się też wcześniej z Elektrimem. "Nie mogę wykluczyć, że być może któraś ze spółek-córek Elektrimu prowadziła jakieś rozmowy, ale to naturalne, to jest bardzo atrakcyjny rynek" - powiedziała Bojar.

Zaznaczyła też, że spółka dziwi się, iż ministerstwo nie kontaktowało się z Elektrimem po otrzymaniu propozycji. "Tym bardziej, że w kwietniu Elektrim i resort skarbu złożyły wspólną deklarację, że nie będzie obecnie żadnych zmian w akcjonariacie PAK (...)" - dodała Bojar.

Wicedyrektor biura komunikacji społecznej resortu skarbu Beata Jarosz powiedziała PAP w końcu kwietnia, że oferta w sprawie zakupu akcji PAK wpłynęła do resortu 23 marca br.

Jarosz podkreśliła, że ofertę złożył nie rosyjski RAO JES, jak podała "Rzeczpospolita". W imieniu konsorcjum list intencyjny złożyła polska spółka Triton Holding, przedstawiająca się jako polskie przedsiębiorstwo energetyczne, specjalizujące się w obrocie energią i w branży energetycznej.

"Wyrazili gotowość złożenia oferty. Jednak ze względu na związanie umową ministerstwa i Elektrimu odpowiedź resortu ograniczyła się do sugestii zwrócenia się do Elektrimu" - powiedziała Jarosz.

7 maja rzeczniczka prasowa Elektrimu Ewa Bojar poinformowała PAP, że sytuacja finansowa PAK oraz sprawa oferty kupna PAK ze strony rosyjskiego RAO JES były m.in. tematami spotkania (07.05.2004 r.) ministra skarbu Jacka Sochy z zarządem Elektrimu.

Rzeczniczka Elektrimu powiedziała wówczas, że Elektrim nie otrzymał żadnych propozycji w sprawie PAK.

Również 7 maja prezes Triton Holding Krzysztof Maciej Popenda poinformował, że Triton Holding i rosyjski koncern RAO JES będą rozmawiać z Elektrimem w sprawie kupna PAK. Będą też chciały uczestniczyć w przetargach na prywatyzację polskich przedsiębiorstw energetycznych.

"Oferta dotycząca PAK nie musi być jedyna dla rynku energetycznego, mogą być inne" - powiedział wówczas PAP Popenda.

Właścicielem spółki Triton Holding, biorącej udział w ofercie na prywatyzacje PAK, był Marek D., na początku lat 90-tych wymieniany w kontekście afery Proxy (był właścicielem tej spółki). Proxy realizowała kontrakt dla zakładów Mesko w Skarżysku Kamiennej, miała przygotować nową organizację zakładów i zająć się doradztwem kredytowym. Agencja Rozwoju Przemysłu uznała opracowania Proxy za bezwartościowe.

Proxy miała też później przygotować strategię restrukturyzacji przemysłu zbrojeniowego. Najwyższa Izba Kontroli podczas kontroli realizacji tego zlecenia ustaliła, że podczas prac Proxy otrzymała informacje na temat tajemnic państwowych i służbowych. Jednak śledztwo Prokuratury Wojewódzkiej w Kielcach zostało umorzone.

Według oświadczenia przesłanego PAP w czwartek, 11 listopada, przez Zbigniewa Kaniewskiego, zainteresowanie koncernu RAO JES kupnem Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin wygasło, gdy zapadła decyzja o kontynuowaniu budowy bloku energetycznego w tym zespole.

Rosyjski holding RAO JES Rossii, który wymieniony jest w notatce Agencji Wywiadu jako partner biznesowy Jana Kulczyka i jego spółki POLENERGIA, to kontrolowany przez państwo koncern, dostawca prądu i właściciel sieci przesyłowych.

RAO JES Rossii - skrót oznaczający w tłumaczeniu Połączone Systemy Energetyczne Rosji - od 1998 roku zarządzane jest przez Anatolija Czubajsa, byłego wicepremiera, jednego z członków otoczenia pierwszego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna i współtwórcę reform rynkowych.

RAO JES - powołane do życia w 1992 przez Jelcyna - zawiaduje większością rosyjskich elektrowni i 95 proc. sieci przesyłowych. Produkuje ponad 70 proc. całej rosyjskiej energii. Jego roczne obroty dochodzą do 20 mld dolarów.

Pakiet kontrolny znajduje się w rękach państwa, właściciele ponad jednej trzeciej akcji to "podmioty krajowe i zagraniczne". Wśród tych ostatnich jest m.in. koncern Gazprom (udziały oceniane na około 4 proc.).

System RAO JES to cała pajęczyna spółek-córek i spółek zależnych. W jego skład wchodzi m.in. odpowiedzialna za sprzedaż energii za granicę Inter RAO JES, która miała prowadzić rozmowy z firmą Kulczyka.

Inter RAO JES to joint venture RAO i koordynującego działalność

rosyjskich elektrowni atomowych Rosenergoatomu. Szefem jego rady nadzorczej jest jedna z najbardziej znaczących w strukturze RAO JES figur - członek zarządu całego holdingu Andriej Rappoport.

RAO przez lata uważane było nie tylko za jedno z największych rosyjskich przedsiębiorstw, lecz również za środek nacisku politycznego na lokalnych gubernatorów. W walce z nimi władze centralne często posługiwały się faktem, że wiele regionów było zadłużonych wobec energetycznego potentata. Środkiem walki było odłączanie przez RAO skłóconym z Kremlem gubernatorom prądu.

Od ubiegłego roku RAO inwestuje poza granicami Rosji. Największym zakupem było dotychczas przejęcie kontroli nad gruzińskim systemem energetycznym oraz nad armeńską elektrownią atomową Medzamor, która wytwarza do 40 proc. całej elektryczności zakaukaskiej republiki. RAO JES zainteresowana jest także systemem energetycznym Ukrainy, gdzie prowadzi rozmowy w sprawie inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Marek D. składał ofertę na zakup PAK