Mariaż państwowych stoczni

Razem łatwiej będzie przetrwać czasy sztormu — zakłady ze Szczecina i Świnoujścia połączą siły.

Morska Stocznia Remontowa Gryfia — tak będzie nazywać się firma, która powstanie po fuzji szczecińskiej Gryfii i świnoujskiej „remontówki”. Dziś o połączeniu zdecydują akcjonariusze obu zakładów. Pierwsze skrzypce w połączonym podmiocie grać będzie fundusz Mars z grupy państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu, który będzie kontrolować ponad 80-procentowy pakiet akcji.

— Ustalany na londyńskiej Giełdzie Bałtyckiej wskaźnik cen frachtu towarów masowychjest najniższy od ćwierćwiecza. Coraz niższe przychody armatorów sprawiają, że zmniejsza się liczba statków kierowanych do remontu. W porównaniu ze stoczniami Europy Zachodniej mamy konkurencyjne ceny, ale nadal musimy pracować nad jakością usług i proponować krótszy czas realizacji zleceń — podkreśla Lesław Hnat, prezes Gryfii.

Fuzja poprawi pozycję zachodniopomorskich firm w rankingu europejskich stoczni remontowych. Szczecin jest na 9. miejscu, Świnoujście — na 18. Razem wskoczą na 7. miejsce. Przedstawiciele spółek zakładają, że dzięki fuzji będą zdobywać więcej zleceń, dzięki czemu przychody z działalności remontowej zwiększą się z nieco ponad 100 mln zł w 2012 r. do 150 mln zł w 2017. Wzrosną też wpływy z offshore (z 40 do 50 mln zł) oraz zdolność kredytowa (z 20 do ponad 100 mln zł w 2017 r.).

Najpierw stocznie czeka restrukturyzacja. Obie mają kilkadziesiąt hektarów zbędnych gruntów, od których rocznie płacą ponad 4 mln zł podatków i które zamierzają upłynnić. Stoczniowa fuzja ma zostać zarejestrowana we wrześniu. Spółki już współpracują.

Zbudowały grupę zakupową, by taniej kupować energię, gazy techniczne oraz mniej wydawać na ochronę. Roczne oszczędności w tych obszarach oceniane są na 1,65 mln zł. Negocjowanie wspólnych zakupów pozwoliło także wydłużyć terminy płatności. Dotychczas sięgały 7-45 dni, teraz nawet 60 dni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane