Mariusz Patrowicz uniewinniony

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2013-12-20 00:00

Zdaniem sądu, znany inwestor nie manipulował w 2009 r. kursem Chemoservisu-Dwory. Wyrok jest nieprawomocny.

Jest wyrok w głośnej sprawie, dotyczącej wydarzeń z wakacji 2009 r., kiedy to Mariusz Patrowicz przy zaangażowaniu w akcje Chemoservisu- Dwory 1,46 mln zł zarobił na czysto ponad 4,1 mln zł. Sąd Rejonowy w Płocku uznał, że ani znany inwestor, ani jego znajomy Krzysztof C. nie dopuścili się manipulacji kursem Chemoservisu, która zdaniem prokuratury i Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) miała polegać na sztucznym kształtowaniu teoretycznego kursu otwarcia.

— Ustalenia sądu w pełni potwierdziły moją argumentację, sąd uznał za całkowicie bezpodstawne i niezgodne z prawdą zarzuty stawiane przez prokuraturę i KNF. Wydane rozstrzygnięcie należy potraktować jako bardzo ważny dowód bezpieczeństwa inwestorów, którzy bali się, że jakiekolwiek działanie na giełdzie może zostać potraktowane jako manipulacja — komentuje Mariusz Patrowicz. Wyrok nie jest prawomocny.

— Wystąpiliśmy o jego pisemne uzasadnienie. Po zapoznaniu się z nim zdecydujemy, czy składać apelację — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Przedstawiciel KNF wcześniej zapewniał na łamach „Pulsu Biznesu”, że akt oskarżenia sporządzony przez prokuraturę z zawiadomienia KNF oparty jest na mocnych podstawach. Sąd Rejonowy w Płocku uznał inaczej. Werdykt sprawił, że Mariusz Patrowicz przeszedł do kontrataku. Wydał oświadczenie, w którym krytykuje zbyt silną pozycję KNF na rynku kapitałowym i to, że arbitralnie może decydować, co jest manipulacją, a co nią nie jest. Narzeka też na ogólnikowe i niejasne przepisy karne, dotyczące manipulacji, „które nie precyzują, czym owa manipulacja w rzeczywistości miałaby być, ani też jak miałyby wyglądać przyjęte na danym rynku praktyki rynkowe, zezwalające na określony rodzaj zachowania”. To zdaniem inwestora sprawia, że „podejmowane w najlepszej wierze operacje inwestycyjne potrafią być wrzucane do jednego worka ze zwykłymi kryminalnymi zachowaniami”. Mariusz Patrowicz pisze też, że w ostatnim czasie znalazł się „pod szczególnie intensywnym ostrzałem ze strony KNF”. I przypomina, że spośród kilkunastu spraw wszczynanych przez KNF przeciwko spółkom z nim związanym wszystkie zakończyły się wygraną tych spółek lub umorzeniem postępowania. „Okupione dużym wysiłkiem jednostkowe zwycięstwo w sporze może (…) skutkować inicjowaniem kolejnych ataków i doniesień ze strony KNF, aż do oczekiwanego sukcesu w postaci skazania w którymś kolejnym postępowaniu, prowadzonym na podstawie niejasnej regulacji prawnej” — kończy swoje oświadczenie Mariusz Patrowicz.