Volkswagen stawia na Cuprę zamiast Seata
Rosnąca konkurencja chińskich aut zmusiła Volkswagena, europejskiego lidera branży, do dokonania być może największej w historii reorganizacji. Niemiecki koncern informował na początku miesiąca, że przyszłość Seata „poza obecnym cyklem produkcyjnym jest wciąż oceniana” oraz że „różne scenariusze pozostają możliwe po 2030 roku”. Reuters dowiedział się nieoficjalnie, że Volkswagen stawia jednak na Cuprę, siostrzaną markę Seata, która przechodzi na napęd elektryczny. Natomiast modele spalinowe Seata mają być wycofywane. Informator agencji powiedział, że Volkswagen „nie chce utrzymywać dwóch marek”.
Seat działa od 1950 roku. Przez wiele lat był państwową firmą. Został przejęty 40 lat temu przez Volkswagena i miał być tanią marką koncernu. Reuters przypomina, że od 2020 roku Seat nie wprowadził na rynek nowego modelu. Nie ma w swojej ofercie żadnych elektrycznych aut i nie planuje ich wprowadzenia.
W 2025 roku Seat generował mniej niż 3 proc. globalnych dostaw Volkswagena. W tym samym roku wprowadzona siedem lat wcześniej na rynek Cupra po raz pierwszy wyprzedziła Seata pod względem rocznej sprzedaży. Pierwsza z hiszpańskich marek zwiększyła ją o 32,5 proc. do 328,8 tys. aut, natomiast Seat zanotował spadek o 17 proc. do 257,4 tys.
Malejąca sprzedaż zmusza producentów do trudnych decyzji
Niezależny analityk motoryzacyjny Matthias Schmidt uważa, że los marki Seat jest przesądzony, bo Volkswagen nie jest gotowy na dalszą współpracę. Eksperci podkreślają, że cała branża doświadcza podobnych dylematów co niemiecki koncern. Schmidt mówi o „walce o przetrwanie”. Felipe Munoza z Car Industry Analysis podał, że łączna sprzedaż aut spadła w latach 2019-2025 o 12,6 mln, czyli 17 proc. Europejscy producenci odpowiadali za prawie połowę tego spadku. Chińscy przejęli znaczną część utraconego udziału w rynku.
Analitycy zaznaczają jednak, że chińska konkurencja nie jest jedynym powodem problemów słabszych marek. Przypominają również, że branża już w przeszłości doświadczała okresów zwiększonej konsolidacji. Oczekiwana jest ona również w Chinach, gdzie według ekspertów, na koniec obecnej dekady będzie już tylko 15 marek aut elektrycznych, czyli prawie 90 proc. mniej niż jest ich obecnie.
