Marketing: Warto stworzyć spójny wizerunek dobrego pracodawcy

Mirosław Konkel
29-06-2007, 00:00

Są pracodawcy, którzy o swój wizerunek dbają bez względu na to, czy gospodarka zwalnia, czy mknie do przodu.

Oni zawsze stawiali na kapitalizm z ludzką twarzą. Nawet podczas recesji, gdy trzeba było zwalniać i ciąć pensje, nie zapomnieli, że w biznesie najważniejsze są zasady. Nagrodą za etyczne postępowanie jest dziś m.in. to, że nie dotykają ich specjalnie kłopoty kadrowe.

— Nie mamy problemu z masowym odpływem fachowców. A ileż firm z naszej branży może tak o sobie powiedzieć? — chwali się Włodzimierz Włodarczyk, prezes warszawskiej spółki Warbud, uhonorowanej tytułem Pracodawcy Roku w Budownictwie 2005.

Czołówka bez zmian

Zastanawiające, że zwycięzcy takich plebiscytów zwykle zajmują w nich czołowe pozycje od lat. Przykładem Siemens — najbardziej pożądany pracodawca 2006 r. wśród kadry technicznej według Banku Danych o Inżynierach (BDI), zwycięzca konkursu także w latach 2001 i 2005.

— Prym wiodą ubiegłoroczni triumfatorzy, Siemens i Skanska. Także pozostałe firmy od lat zajmują lokaty w pierwszej dziesiątce — podkreśla Grzegorz Żebrowski, dyrektor BDI.

Kiedy odtrąbiono koniec recesji, niektóre firmy, wcześniej niewrażliwe na los pracowników, nagle postanowiły podreperować swą reputację. Czy podniosły zarobki albo objęły załogę opieką medyczną? Niekoniecznie. Budowę wizerunku oparły na sztuczkach marketingowych.

Przed stosowaniem takiej taktyki przestrzega Krzysztof Kwiecień, partner ds. HR w firmie doradczej Deloitte. Przywołuje badania, z których wynika, że młodzi ludzie najchętniej pracowaliby w korporacjach. Gdy jednak marzenie to udaje im się zrealizować, często dość szybko następuje rozczarowanie.

— Rzeczywistość bywa zupełnie różna od obrazu wykreowanego przez ludzi z działu PR. Ktoś się spodziewał przyjaznej atmosfery i możliwości rozwoju, a zobaczył wolnoamerykankę i wyścig szczurów — ostrzega Krzysztof Kwiecień.

Jak to się robi

Wcale jednak nie musi tak być. Świadczy o tym przykład PricewaterhouseCoopers (PwC). Firma znalazła się na pierwszym miejscu rankingu Pracodawca Roku, organizowanego przez studenckie stowarzyszenie AIESEC. Czym zaskarbiła sobie uznanie żaków? Anna Stawińska, menedżer ds. rekrutacji w PwC, twierdzi, że szacunek zdobywa się tylko w jeden sposób: obraz firmy musi być spójny z tym, co się w niej dzieje.

— Aż 90 proc. uczestników praktyk i staży zostaje w naszej firmie. To dowód, że nie zawiedliśmy ich oczekiwań — podkreśla z dumą Anna Stawińska.

W Procter & Gamble (P&G), aby pokazać ludziom, jak bardzo są dla firmy ważni, postawiono na tzw. promocję od wewnątrz.

— Stanowiska menedżerskie obejmują osoby, które właśnie u nas zdobyły umiejętności niezbędne do sprawowania funkcji kierowniczych — wyjaśnia Małgorzata Mejer, rzecznik prasowy P&G.

Psycholog biznesu Marek Matkowski przekonuje, że działań PR też nie można lekceważyć.

— Zawartość jest ważniejsza od opakowania, ale przy pierwszym kontakcie z firmą na opakowanie zwracamy największą uwagę — zauważa Marek Matkowski. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Marketing: Warto stworzyć spójny wizerunek dobrego pracodawcy