Maruderzy wyskoczyli na czoło peletonu

Tak, jak Rafał Majka musiał czekać na udany etap w Tour de France, tak akcjonariusze Orange Polska zostali nagrodzeni za cierpliwość.

Od 8 lipca, kiedy zakończyła się trwająca od końca kwietnia spadkowa fala dla indeksu WIG30, notowania Orange Polska skoczyły o prawie 9 proc. Zanim zaczęły drożeć, korekta zabrała 26 proc. Tylko nieco mniej potaniały akcje Banku Handlowego, które teraz również wysunęły się na czoło peletonu, zyskując w tydzień ponad 6 proc. Po raz kolejny potwierdziła się więc dość prosta giełdowa reguła, że przy zmianie koniunktury na całym rynku najszybciej odbijają najmocniej przecenione walory — chyba że są to walory spółek, które mają wewnętrzne problemy.

Tak jest z Bogdanką, która od końca kwietnia straciła jedną trzecią wartości, ale wcale nie zachęciło to inwestorów do zakupów. Stopa zwrotu za ostatni tydzień jest ujemna (-1 proc.). W zwyżce akcji Orange nie przeszkodziła wczoraj nawet negatywna rekomendacja od analityków BESI. Podtrzymali oni zalecenie „sprzedaj”, obniżając cenę docelową do 7,1 z 8,3 zł. Autorzy raportu spodziewają się podniesienia budżetu spółki na LTE z 1,8 do 2,2 mld zł i spadku EBITDA o 13 proc. w 2015 r., a także większych nakładów inwestycyjnych na projekt FTTX.

Zdaniem ekspertów, może to zmusić zarząd do obniżenia dywidendy, aby nie dopuścić do wyraźnego przekroczenia długoterminowego docelowego stosunku zadłużenia netto/EBITDA wyznaczonego na 1,5. BESI spodziewa się, że z zysku za lata 2015 i 2016 dywidenda wyniesie 0,3 zł na akcję. Dywidenda za 2014 r. wyniosła 0,5 zł, podobnie było w 2013 r., a w latach 2010-2012 spółka wypłacała 1,5 zł na akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Maruderzy wyskoczyli na czoło peletonu