Marvipol gotowy na dużą emisję

  • Emil Górecki
01-08-2013, 08:00

Zarząd dewelopera chce, by większa skala działalności zrekompensowała dotychczasowym właścicielom rozwodnienie akcjonariatu.

Jesienią warszawski Marvipol chce wyemitować nowe akcje. W przeciwieństwie do ostatniej nieudanej próby wypuszczenia na rynek akcji niemych (także dla inwestorów indywidualnych), nowe papiery mają być skierowane wyłącznie do wybranej grupy instytucji finansowych. Prawnicy spółki jeszcze analizują, czy uaktualnią stary prospekt, czy napiszą zupełnie nowy. Kilka dni temu Marvipol podpisał umowę z oferującym.

MNIEJSZY PAKIET, WIĘKSZA SPÓŁKA: Sławomir Horbaczewski,
wiceprezes Marvipolu, deklaruje, że spółka będzie sprzedawać
co najmniej 600 mieszkań rocznie. Skala działalności ma osłodzić
akcjonariuszom rozwodnienie, bo dotychczasowy rekord spółki
to 522 lokale w 2011 r. [FOT. WM]
Zobacz więcej

MNIEJSZY PAKIET, WIĘKSZA SPÓŁKA: Sławomir Horbaczewski, wiceprezes Marvipolu, deklaruje, że spółka będzie sprzedawać co najmniej 600 mieszkań rocznie. Skala działalności ma osłodzić akcjonariuszom rozwodnienie, bo dotychczasowy rekord spółki to 522 lokale w 2011 r. [FOT. WM]

— W dzisiejszych warunkach i przy znikomym wolnym obrocie akcjami Marvipolu uzasadniona jest jedynie duża emisja. Nowe akcje mogłyby stanowić 25-30 proc. kapitału spółki. Fundusze potrzebują płynności znacznie powyżej 20 proc. Wydaje się, że jesteśmy tuż przed ożywieniem gospodarczym, trudno więc o lepszy moment na taką operację — przekonuje Sławomir Horbaczewski, wiceprezes Marvipolu.

Kapitalizacja spółki to dziś około 180 mln zł, więc przy obecnej cenie sprzedaż nowych akcji dałaby 60-80 mln zł. Sławomir Horbaczewski przekonuje jednak, że dzisiejsza wycena przy małych obrotach nie jest punktem odniesienia. Ustalenie ceny emisyjnej to kwestia na przyszłość.

— Zwiększenie kapitału przełoży się na poprawę struktury bilansu, która do tej pory była mocno oparta na długu. W przyszłości planujemy finansować spółkę w większym stopniu długiem bankowym, ograniczając ekspozycję na obligacje, które stanowiły niedawno połowę długu odsetkowego, a nie powinny przekraczać jednej czwartej. W konsekwencji poprawimy wskaźniki finansowe oraz nasze ratingi, czyli obniżymy koszty obsługi długu. To pozwoli rozwinąć działalność operacyjną. Rozwodnienie akcjonariuszy zostanie im zrekompensowane skalą działalności — mówi wiceprezes Marvipolu.

W pierwszej połowie roku spółka sprzedała 217 mieszkań.Chce, by roczna sprzedaż wynosiła co najmniej 600 lokali. Pomoże rozpoczęcie dużej inwestycji przy ul. Kłobuckiej w Warszawie, gdzie jest miejsce na 2,5 tys. lokali. Jesienią ruszy budowa pierwszego etapu — 900 sztuk.

— Nie możemy zdominować naszej oferty tylko jedną lokalizacją, więc jesienią i zimą planujemy kupować działki. Jeszcze przed emisją akcji rozważamy oddanie naszego biurowca przy ul. Prostej w pięcioletni leasing. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z Bankiem Polskiej Spółdzielczości i dwoma giełdowymi bankami z zagranicznym kapitałem. Po upływie tego terminu Prosta Tower będzie znacznie więcej warta, bo będzie w całości wynajęta oraz zakończą się prace przy budowie metra i ul. Prostej. Wówczas pomyślimy o przedłużeniu leasingu lub innym sposobie refinansowania — mówi Sławomir Horbaczewski.

To już kolejna zapowiedź dużej emisji u giełdowych deweloperów. Za dwa tygodnie akcjonariusze Ganta zdecydują o podwojeniu liczby akcji z prawem poboru, natomiast Polnord zapowiada emisję do 7 mln akcji, które w podwyższonym kapitale odpowiadałyby prawie 22 proc.

OKIEM EKSPERTA

Kto będzie następny

PIOTR ZYBAŁA

analityk DI BRE Banku

Na ryzyko dużych emisji akcji naturalnie narażeni są ci deweloperzy, którzy mają wysokie zadłużenie. Ten krok jako pierwsze zrobiło GTC w 2012 r. Zakładając finalizację sprzedaży Galerii Jurajskiej i sprzedaż jeszcze jednego aktywa, ryzyko kolejnej emisji jest tu niskie. Wśród deweloperów mieszkaniowych — po Gancie, Polnordzie i Marvipolu — ryzyko emisji akcji widzimy w JW Construction, które również ma wysokie wskaźniki zadłużenia i duże potrzeby kapitałowe. Spółki emitują akcje, gdy nie ma możliwości zdobycia kapitału na rynku długu lub mogłoby się to wiązać z nadmiernym zadłużeniem spółki. Emisja akcji w celu redukcji zadłużenia jest zwykle trudną decyzją, jednak warto pamiętać, że lepiej jest dziś wyemitować 20-30 proc. nowych akcji i poprawić wskaźniki finansowe, niż za 1-2 lata być zmuszonym do emisji 100 proc. nowych akcji, żeby utrzymać się na rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Marvipol gotowy na dużą emisję