Zadbać o zewnętrzne postrzeganie, a z kontrahentami dalej grać twardo. To dewiza Gazpromu. Potwierdzają to zwłaszcza ostatnie informacje.
Oto we wtorek w światowych serwisach pojawiła się informacja, że rosyjski gigant zamierza poprawić wizerunek, nadszarpnięty przykręcaniem kurka Ukrainie i Białorusi. Zrobi to za pomocą worka pieniędzy (ponoć 11 mln USD) i sprawnie przeprowadzonej kampanii reklamowej — i to zarówno w państwach Unii, jak i za oceanem. Także we wtorek kolejny raz pojawiła się informacja, że Gazprom po cichu próbuje zdobyć przewagę w EuRoPol Gazie. Efekt jest taki, że w spółce zarządzającej polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego, którym transportowany jest gaz do Europy, nastąpił w praktyce paraliż decyzyjny.
Marzy mi się, by polska strona zadbała w tej sytuacji o właściwe public relations. Marzy mi się, by sprawa została nagłośniona wśród zachodnich kręgów opiniotwórczych i w zachodniej prasie. Marzy mi się, byśmy — za dużo mniejsze pieniądze — wynajęli w tym celu profesjonalną firmę. Marzy mi się...