Producenci napojów wydali w I półroczu 410 mln zł (według stawek cennikowych), co oznacza wzrost o 6 proc. — wynika z danych domu mediowego Equinox Polska.

— Taki wzrost, mimo spowolnienia, to symptom odbicia na rynku reklamowym. Największe zmiany są widoczne wśród producentów napojów niegazowanych i gazowanych — dynamika wydatków reklamowych wzrosła tu o 38 proc. i 32 proc. Inaczej postępują producenci wody i napojów dla dzieci, którzy ograniczają wydatki — mówi Jakub Potrzebowski, szef Equinox Polska.
Takie wzrosty branża zawdzięcza Maspeksowi Wadowice, który zawitał z gazowaną wersją Tymbarku, przeznaczając na reklamę ponad 6 mln zł. Ta kwota uczyniła z niego czwartego reklamodawcę w tej kategorii — po Coca-Coli (52 mln zł), Pepsi i Hoop Coli.
— Wejście Maspeksu było dość agresywne i poparte mocną kampanią. Nie dość, że Tymbark zaczął inwestować, jego działania zmotywowały konkurencję do większego wysiłku reklamowego — mówi Jakub Potrzebowski. W ciągu sześciu miesięcy wadowicka spółka wydała najwięcej na napoje niegazowane i soki (po ponad 30 mln zł).
— Nasze wydatki reklamowe w tym segmencie odzwierciedlają naszą pozycję rynkową. Zadaniem lidera jest m.in. kreowanie trendów — twierdzi Dorota Liszka, rzecznik Maspeksu.
Inne podejście do reklamy soków ma natomiast Agros-Nova. To numer trzy na rynku pod względem udziałów, ale pozostaje na szarym końcu, jeśli chodzi o wydatki reklamowe.
— Marże na sokach i napojach są dużo niższe niż jeszcze trzy lata temu, więc w tę kategorię coraz mniej opłaca się inwestować. Intensywnie reklamujemy nasze przetwory — Łowicz i Kotlin.
Soki, czyli Fortunę, będziemy wspierać w drugiej połowie roku, ale nie będzie to suma większa niż kilka milionów złotych. Z naszego punktu widzenia bardziej efektywny jest sponsoring niż reklama w mediach, bo dochodząca do 12 minut długość bloku reklamowego służy konsumentowi do parzenia kawy, a nie patrzenia w telewizor — tłumaczy Marek Sypek, prezes Agros-Novy. Maspex jest przekonany, że mocniejsza promocja soków się opłaciła.
— Rynek soków co prawda jeszcze się kurczy, ale nie mamy już do czynienia ze spadkami dwucyfrowymi. To dobrze wróży tej kategorii na przyszłość — twierdzi Dorota Liszka.