Masterlink jest zadowolony z promocji

Małgorzata Zgutka
opublikowano: 06-07-2000, 00:00

Masterlink jest zadowolony z promocji

Masterlink zakończył nietypową promocję. Przez tydzień kurierzy firmy dostarczali śniadania i niespodzianki do 200 firm.

— Stworzyliśmy bazę podmiotów, z którymi chcieliśmy nawiązać współpracę. Dostarczanie śniadania okazało się świetnym pomysłem. Nie kosztowało dużo, a otworzyło wiele drzwi — wyjaśnia Monika Okrasa, szefowa działu marketingu w Masterlinku.

Twierdzi, że wszyscy, którzy dostali nietypową przesyłkę, byli zaskoczeni i zdziwieni. Nie wiedzieli o co chodzi, ale podarunek przyjęli z zadowoleniem.

— Największe emocje wzbudziło dołączone do śniadania pudełeczko z napisem „sweets”. Po otworzeniu, nagle wypadała z niego sprężyna. Obdarowane osoby chodziły po biurach i nabierały kolejnych amatorów cukierków — tłumaczy Marek Różycki, prezes Masterlinka (na zdjęciu).

Następnego dnia do osób, które otrzymały śniadanie, dzwonił handlowiec Masterlinka. Monika Okrasa informuje, że wszyscy chętnie umawiali się z nim na spotkanie.

— Do akcji włączyliśmy również firmy, z którymi naszym handlowcom od dłuższego czasu nie udawało się nawiązać kontaktu. Dzięki tej promocji dotarliśmy również do tych przedsiębiorstw. Część osób sama zadzwoniła, by zaprosić do siebie naszego przedstawiciela — wyjaśnia Monika Okrasa.

Twierdzi, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o kontraktach.

— Pracujemy nad tym. Na razie trwają rozmowy — dodaje.

Przy śniadaniu obdarowane osoby mogły poczytać „Puls Biznesu”, który był dołączony do nietypowej przesyłki. MAZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zgutka

Polecane