Maszyna wpadła w przeciągnięcie

opublikowano: 08-01-2013, 00:00

Finansowa zapaść Polskich Linii Lotniczych LOT oraz wszystko, co dzieje się wokół tej sprawy — nie powinny zaskakiwać

Zmieniają się ustroje, a narodowy przewoźnik zawsze należy do absolutnej czołówki upolitycznionych polskich firm. Za czasów PRL sterów LOT nie wypuszczali z rąk emerytowani wojskowi i funkcjonariusze bratnich służb. W epoce gospodarki rynkowej wydzierają je sobie kolejne ekipy polityczne. Pod względem liczby obsadzanych i wyrzucanych prezesów LOT można porównywać tylko z… TVP. Dlatego nawet nie dziwi obecna postawa niby zaskoczonego premiera Donalda Tuska, który swoim zwyczajem poszukuje publicznie kandydatów do strącenia z sań za niedopilnowanie LOT.

Informacja złożona w piątek Sejmowi przez ministra Mikołaja Budzanowskiego potwierdziła jego bezradność. Potwierdził, że jeszcze 10 października na posiedzeniu rady nadzorczej prezes Marcin Piróg przedstawił świetlaną przyszłość firmy i perspektywę szybkiego wyjścia na prostą, a już w listopadzie czar prysł i dosłownie z tygodnia na tydzień maszyna LOT wpadła w tzw. przeciągnięcie (utrata siły nośnej). Kolejnemu posiedzeniu rady 13 grudnia przyszło już tylko prezesa odwołać. Na tym przykładzie widać, jak fikcyjny jest mechanizm nadzoru w spółkach skarbu państwa. Sprytny zarząd zgodnie z przepisami może długo czarować nadzór i żonglować tylko wygodnymi dla niego informacjami. Aż do stanięcia pod ścianą.

W połowie okresu między wspomnianymi datami zdarzył się fakt, będący gwoździem do kariery prezesa.

15 listopada z nieprawdopodobną hucpą propagandową LOT witał spóźnionego o cztery lata Boeinga 787 Dreamliner. Kosztowne zadęcie, nieporównywalnie przewyższające witanie dwie dekady temu Boeinga 767, miało zaklajstrować nędzę LOT. Ciekawe, czy wtedy też jeszcze nikt o niczym nie wiedział…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu