Maszynka do głosowania działa

BMK
opublikowano: 18-10-2006, 00:00

Opozycji nie udało się skrócić kadencji Sejmu ani odrzucić projektu budżetu. Jej pretensje nie trafiły do rządzących.

Po zaprzysiężeniu Andrzeja Leppera na wicepremiera i ministra rolnictwa koalicja PiS-Samoobrona-LPR oddaliła widmo przedterminowych wyborów. PO i SLD udało się zebrać tylko 182 i 180 głosów za dwoma odrębnie głosowanymi wnioskami o samorozwiązanie Sejmu. Zanim doszło do głosowania, opozycja atakowała rząd.

— Co się z wami stało, że zepsuliście wspólnie budowane przez 16 lat marzenia Polaków i pod osłoną nocy budujecie koalicję, której będziemy się wstydzić przez długie lata? Was nie interesuje zwykły człowiek, tylko panowanie nad człowiekiem, władza — stwierdził Donald Tusk, szef PO.

Jerzy Szmajdziński, szef klubu SLD, nazwał odnowiony układ rządzący koalicją strachu i wstydu.

— Wstydu przed Polakami i strachu przed wyborami — tłumaczył poseł SLD.

PSL ustami Franciszka Stefaniuka apelowało o „normalność” a RLN, którego stanowisko przedstawił Krzysztof Sztyga, postanowił dać rządowi „jeszcze jedną szansę”.

Koalicjanci odpierali ataki opozycji. Marek Kuchciński, szef klubu PiS, nazwał ją „podstawową siłą destrukcyjną w państwie” i stwierdził, że przestaje ona być partnerem dla rządzących. Krzysztof Filipek, wiceszef Samoobrony, zapewnił, że jego partia wróciła do koalicji dla wyborców, natomiast wypowiadający się w imieniu rządu Ludwik Dorn, minister spraw wewnętrznych i administracji, zwrócił się do opozycji, by nie straszyła Polaków.

PO nie udało się też przeforsować wniosku o odrzucenie budżetu. Za opowiedziało się tylko 131 posłów przy 314 głosach przeciw i 2 wstrzymujących się.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Maszynka do głosowania działa