Mazowsze magazynami silne

Marcin Bołtryk
opublikowano: 28-10-2009, 06:25

Nowoczesnych magazynów jest w Polsce około 6 mln mkw. Najwięcej w Warszawie. Na razie.

Zdaniem Marcina Turskiego, leasing menedżera w Pointpark Properties wciąż, dominującym pod względem powierzchni wynajętej pozostaje region warszawski.

Pościg za stolicą

Od pewnego czasu jednak można zaobserwować wzrost znaczenia innych regionów.

— W szczególności mam tu na myśli Górny Śląsk, Polskę Centralną, Poznań oraz Wrocław. Ponadto, młodsze rynki, takie jak Trójmiasto, Toruń, Szczecin czy Kraków, znajdują się na wczesnym etapie rozwoju. Trzeba również zaznaczyć, że coraz większe zainteresowanie obserwuje się w regionach wschodniej Polski — mówi Marcin Turski.

Główne czynniki wpływające na rozwój rynku magazynów, takie jak gwałtownie zwiększający się poziom konsumpcji oraz rosnąca produkcja przemysłowa, będą mniej imponujące przez pewien czas. Obecnie główną rolę wciąż odgrywa strategiczna lokalizacja, dobre połączenia komunikacyjne oraz cena.

— Większość magazynów odznacza się bowiem zbliżoną specyfikacją techniczną, wymuszoną przyjętymi standardami, pozwalającymi klasyfikować powierzchnię jako klasa A — wyjaśnia Marcin Turski.

Należy też podkreślić, że jakość dróg oraz sieć autostrad wpływa na powstawanie centrów logistycznych. We wszystkich miastach, które mają dostęp do autostrady, to właśnie okolice węzłów autostradowych są najbardziej atrakcyjne. Nowoczesne drogi oznaczają także decentralizację rynku magazynowego.

Z tego względu prawdopodobnie magazyny będą przenoszone z Warszawy, gdzie koszt ziemi jest stosunkowo wysoki w porównaniu z innymi regionami w Polsce, do miast koło planowanych autostrad: Poznania, Katowic, Piotrkowa Trybunalskiego, Trójmiasta, Łodzi oraz Wrocławia — przewiduje Marcin Turski.

— W myśl zasady, że najważniejszą cechą nieruchomości jest lokalizacja, parki logistyczne w okolicach Warszawy i Łodzi od wielu lat skupiają największą część polskiego rynku magazynowego. Uwzględniając kryterium lokalizacji, łatwo także wyjaśnić popularność Górnego Śląska, jako centrum logistycznego. Stamtąd łatwo jest dystrybuować produkty do Czech, na Węgry, Słowację, czy też na południe Niemiec — wyjaśnia Tomasz Olszewski, dyrektor działu powierzchni przemysłowych i magazynowych w Cushman Wakefield.

Dwa etapy

Z tych samych powodów dobrym punktem dystrybucyjnym nie jest Trójmiasto.

— Ponadto dla inwestorów, zainteresowanych budową nowoczesnych powierzchni magazynowych, niezwykle ważny staje się łatwy i szybki dojazd do obiektu, a także sieć autostrad w regionie. Infrastruktura komunikacyjna nie należy jednak do najmocniejszych stron okolic Trójmiasta — mówi Tomasz Olszewski.

A co na to Trójmiasto?

— W pierwszej kolejności deweloperzy i operatorzy logistyczni lokalizowali swoje obiekty magazynowe w Warszawie i na południu Polski. Wpłynęła na to m.in. istniejąca infrastruktura transportowa. Dopiero postępująca rozbudowa sieci drogowej oraz stopniowe nasycanie się rynków Polski centralnej i południowej spowodowały, iż coraz więcej firm decyduje się na lokalizację inwestycji w innych regionach, w tym na Pomorzu — mówi Małgorzata Pisarewicz z urzędu marszałkowskiego województwa pomorskiego.

Lata 2007 i 2008 przyniosły decyzje o budowie nowych centrów logistycznych w okolicach Trójmiasta. Ale kryzys sprawił, że inwestycje w nowe obiekty zostały zawieszone.

— Samorządy wspierają nowych inwestorów, stosując system zachęt oraz rozbudowując istniejącą infrastrukturę transportową. Należy tu wspomnieć o inwestycjach drogowych w Trójmieście. Nie można również zapominać o planach budowy elektrowni węglowej i jądrowej w Pomorskiem — zapewnia Małgorzata Pisarewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Mazowsze magazynami silne