mBank opublikował wstępne wyniki finansowe za 2018 r. Po czterech kwartałach odnotował 1,32 mld zł zysku netto, czyli o 20,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Wskaźnik ROE odzwierciadlający rentowność kapitałów własnych uplasował się na poziomie 9,5 proc. Ambicją dobrze prosperujących banków jest dwucyfrowe ROE. Zdaniem Cezarego Stypułkowskiego, prezesa mBanku, osiągnięcie ponad 10 proc. ROE w bieżącym roku może być trudne, ponieważ polski sektor bankowy jest obciążony wysokim, 40-procentowym podatkiem, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych obowiązuje 20 proc., a w Europie 30 proc. Prezes dodaje, że toczą się także prace na ustawą frankową, która w obecnym kształcie jest nie do zaakceptowania przez bank i szkodliwa dla całego sektora bankowego.
- Prognozowanie tego, jak wpłynie ustawa na działalność banku, aktualnie nie ma sensu. Prace nad nią trwają już bardzo długo. Rozwiązania, jakie proponuje ustawodawca, są nieakceptowalne, natomiast jeśli ustawa zostanie przyjęta w obecnym kształcie, dostosujemy się do wymogów prawnych – mówi prezes mBanku.
Cezary Stypułkowski zauważa, że rośnie konkurencyjność na rynku finansowym, a przeregulowanie sektora bankowego w Polsce utrudnia finansowanie innowacji. Funkcjonowanie w takich warunkach będzie coraz trudniejsze.
Czy bank mBank podzieli się zyskiem za 2018 r. z akcjonariuszami?
- Musimy być powściągliwi w deklaracjach, ponieważ prowadzimy dialog z nadzorcą. Natomiast biorąc pod uwagę nasze współczynniki kapitałowe jesteśmy w stanie podzielić się zyskiem. Nasza polityka dywidendowa jest niezmienna i zakłada 50-procentową stopę wypłaty dywidendy – mówi prezes.
Łączny współczynnik kapitałowy na koniec 2018 roku wyniósł 20,7 proc., a współczynnik kapitału podstawowego Tier I 17,5 proc.
