McCormick przyprawi region z Polski

Łódź dostaje centrum usług, fabryka Kamisu — nowe moce, a nasi zagraniczni sąsiedzi — więcej przypraw znad Wisły

W 2011 r. McCormick, gigant z USA, przejął za 830 mln zł firmę Kamis, największego polskiego producenta przypraw, a potem zamilkł na prawie trzy lata. W tym czasie znacznie powiększył moce polskiej fabryki oraz zaakceptował dwa razy większy budżet reklamowy.

Zobacz więcej

ODPORNI: Gdy gospodarka spowalnia, ludzie częściej jedzą w domu, więc kupują więcej przypraw. Gdy się odradza, podróżują, a więc poznają nowe smaki, których szukają potem w sklepie — zapewniają Malcolm Swift i Olivier Touzalin menedżerowie McCormicka. [FOT. WM]

— Polska to przyczółek na środkowo- -wschodnią część Europy. Pod koniec 2014 r. moce produkcyjne i magazynowe zakładu będą dwa razy większe niż w chwili przejęcia. Dotychczas zainwestowaliśmy 42 mln zł, głównie w linie produkcyjne, systemy i szkolenia. Na tym nie koniec — mówi Malcolm Swift, prezes McCormicka na rynek EMEA.

Rosja to przyszłość

Gigant nie chce jednak ujawniać, ile wyda w kolejnych latach. Zasłania się polityką korporacyjną notowanej na nowojorskiej giełdzie grupy. Nie chce też ujawniać lokalnych wyników finansowych. Łączne przychody obchodzącego w tym roku 125-lecie McCormicka sięgnęły 4,12 mld USD. Globalne założenia mówią też o wzroście wysokości 3-5 proc. rocznie. Wiadomo jedynie tyle, że w roku przejęcia Kamis miał 353 mln zł przychodów i ponad 32 mln zł zysku netto. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło.

— Obecnie 40 proc. produkcji ze Stefanowa (pod Warszawą) sprzedajemy za granicę, głównie do Rosji, Rumunii i na Ukrainę. Najciekawszy jest teraz rynek rosyjski. Jest nie tylko ogromny, ale również nieskonsolidowany, a konsument zna jeszcze mało smaków. Zapoznanie go z nimi jest więc ogromną szansą na dynamiczny wzrost. Kupując Kamis, byliśmy w Rosji numerem trzy. Dzisiaj jesteśmy liderem, choć wciąż nie jesteśmy jeszcze obecni w całym kraju — twierdzi Malcolm Swift.

Zdaniem Oliviera Touzalin, prezesa zarządu McCormick Polska, również nad Wisłą Kamis ma jeszcze wiele do zdobycia. Wart 729 mln zł polski rynek przypraw urósł w zeszłym roku o 6,9 proc. wartościowo i 2,5 proc. wolumenowo. Spółka mocno inwestuje w reklamę. Globalnie chwali się wydatkami na poziomie 200 mln USD. W Polsce zarządzający mówią o „znacznym” zwiększeniu reklamowego budżetu. Jak wynika z danych domu mediowego Equinox Polska, w 2011 r. Kamis wydał na reklamę ponad 13 mln zł, a w ubiegłym ponad 22 mln zł (dane cennikowe).

— Wielkości udziałów nie ujawniamy, ale cały czas je zwiększamy [globalnie grupa mówi o kontroli nad 21 proc. światowego rynku, w Polsce w momencie zakupu Kamis miał, według różnych szacunków, 45 proc. rynku — red.]. W ciągu ostatnich dwóch lat wprowadziliśmy 58 nowości — opowiada Olivier Touzalin.

Na ziemi obiecanej

Przede wszystkim w Polsce zadebiutuje jednak w tym roku nowe centrum procesów backoffice — finanse i księgowość na region EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka).

— Przedstawiciele McCormicka właśnie są w Łodzi i spotykają się z deweloperami i właścicielami biurowców. Spółka chce zacząć od kilkudziesięciu osób, ale przykład innych firm pokazuje, że centra usług wspólnych rozrastają się potem do kilkuset osób — mówi Marcin Włodarczyk z łódzkiego urzędu miasta.

— Na razie nie chcemy ujawniać szczegółów — ucina Malcolm Swift.

Z informacji „PB” wynika, że spółka szuka biura o powierzchni do 1 tys. mkw., co oznacza, że maksymalnie zatrudni 100 osób. Łódź ma teraz mnóstwo podobnych inwestycji. — Z 30 projektów obsługiwanych przez miasto, 14 to nowoczesne usługi dla biznesu. Jesteśmy ostatnio na topie i zachęcamy deweloperów, żeby budowali jak najwięcej — twierdzi Marcin Włodarczyk.

Centrum obsługi oprogramowania SAP otworzyła francuska Veolia, która zaczyna od 60 osób, a docelowo zatrudni nawet 150 informatyków. Rozwija się też centrum B+R Samsunga, reinwestują Accenture, Mobica, HP, Fujitsu i Infosys.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu