Istnieje wiele firm, dla których logistyka nie jest działalnością podstawową, lecz jakość i punktualność dostaw przekłada się bezpośrednio na ich zyski. Zalicza się do nich m.in. McDonald’s Polska. Postanowiliśmy sprawdzić jak firma radzi sobie z organizacją łańcucha dostaw.
Logistyką na zlecenie McDonald’s Polska zajmuje się firma Logpol, która wchodzi w skład koncernu Alpha Group. Koncern ten jest wyłącznym dystrybutorem McDonald’sa w większości krajów europejskich. Spółka Logpol powstała specjalnie po to, aby obsługiwać McDonald’sa — poza tą siecią restauracji nie ma innych klientów.
— Towar od producenta trafia do jednego z dwóch centrów dystrybucyjnych firmy Logpol — w Warszawie i Leszczynach na Śląsku. W celu obniżenia kosztów i najefektywniejszego wykorzystania taboru, samochody firmy w drodze powrotnej z restauracji odbierają towar od producentów — wyjaśnia Dragoš Pavičevič, dyrektor generalny McDonald’s Polska.
Cały asortyment produktów spożywczych dostarczanych do restauracji pochodzi od krajowych producentów. Towar jest przyjmowany do magazynów Logpolu w Warszawie i Leszczynach. Tam następuje kompletacja zamówień dla poszczególnych restauracji, paletowanie i etykietowanie towaru oraz ponowny załadunek na ciężarówki, które dostarczają towar bezpośrednio do restauracji McDonald’sa.
Restauracje są zaopatrywane z reguły 2 razy w tygodniu. Tabor Logpolu składa się z 18 ciężarówek oraz 13 przyczep, z czego 11 ciężarówek i 7 przyczep znajduje się w Warszawie. Obsługując McDonald’sa samochody Logpolu przejeżdżają miesięcznie około 215 tys. km ze średnią odległością od centrum dystrybucyjnego do restauracji wynoszącą 210 km (Warszawa) oraz 140 km (Leszczyny).
Jak podkreśla Dragoš Pavičevič, rola sprawnego operatora w łańcuchu logistycznym jest bardzo istotna. Firma Logpol organizuje całość dostaw sieci restauracji. Ze strony McDonald’s Polska działalność tę monitoruje kierownik działu zakupów McDonald’s Polska.
— Rozwiązania logistyczne zastosowane w Logpolu to wypadkowa doświadczeń Alpha Group i wymagań firmy McDonald’s. Realizacja w 100 proc. leży po stronie Logpolu. McDonald’s nie jest zainteresowany samodzielnym organizowaniem łańcucha logistycznego. Domeną działalności tej firmy jest prowadzenie restauracji — podsumowuje Dragoš Pavičevič.
Według niego, najtrudniejszym elementem całego łańcucha dostaw jest dbałość o jakość i bezpieczeństwo produktu.
Podstawowym dla McDonald’sa miernikiem określającym poziom serwisu logistycznego jest punktualność dostaw.
— Dostawa musi odbywać się w wyznaczonym czasie i uważana jest za punktualną, jeżeli ciężarówka przybędzie o wyznaczonym czasie przy czym uwzględniamy 30-minutową tolerancję. Towar rozładowują kierowcy Logpolu. Wedle procedury, w restauracji McDonald’sa towar przyjmuje jej kierownik, bądź kierownik zmiany, który sprawdza zgodność dostawy z zamówieniem, daty przydatności do spożycia i temperatury produktów. Po zakończeniu procedury przyjęcia towar zostaje umieszczony w chłodni i magazynie. Kierowcy Logpolu przed odjazdem zabierają tzw. zwroty, czyli puste palety i pojemniki po syropach — wyjaśnia Dragoš Pavičevič.
Czasy dostaw dostosowane są do rozmaitych czynników. Grafik pracy kierowców Logpolu uwzględnia np. to, że towar dowożony jest zazwyczaj do kilku restauracji. Należy liczyć się z warunkami otoczenia, w jakim funkcjonuje restauracja McDonald’sa. Na inną godzinę można zaplanować dojazd do placówki zlokalizowanej przy trasie szybkiego ruchu, a w innym czasie ciężarówka będzie mogła podjechać pod centrum handlowe.
— Podstawowymi wymaganiami, jakie stawiamy firmie logistycznej, są: wysoki zasób wiedzy logistycznej, odpowiednie zaplecze techniczne, wystarczające środki transportu oraz możliwość przechowywania i przewożenia produktów w trzech zakresach temperatur — od minus 20, przez 2, aż do 22 stopni Celsjusza. Nie bez znaczenia oczywiście są mierniki kosztowe — mówi Dragoš Pavičevič.