MCI chce umarzać swoje akcje

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2001-10-23 00:00

Dzisiejsze WZA MCI ma zadecydować o zmianach w statucie, które pozwolą na umarzanie własnych walorów. Projekty uchwał przewidują również umocnienie pozycji prezesa spółki Tomasza Czechowicza. Plany korzystnie wpływają na kurs funduszu.

Walne zgromadzenie akcjonariuszy MCI ma przegłosować zmiany w statucie, które dopuszczą możliwość skupowania własnych akcji m.in. w celu ich umorzenia. WZA może również zadecydować o umocnieniu pozycji prezesa i jednocześnie głównego udziałowca funduszu venture capital. Tomasz Czechowicz razem z Czechowicz Ventures kontroluje ponad 59,82 proc. głosów na WZA spółki.

W ostatnim czasie obserwuje się wzmożone zainteresowanie funduszem MCI wśród inwestorów finansowych. Analitycy nie wykluczają, że decyzja o zmianie statutu umożliwiającej skupowanie walorów może być skutkiem nacisków tych udziałowców.

— Inwestorzy finansowi, którzy nabywali walory MCI znacznie powyżej obecnej ceny, mogą dążyć w ten sposób do redukcji strat. Prezes Czechowicz musi się z nimi liczyć, gdyż są oni potencjalnymi stronami transakcji funduszu. Kto jak nie one zapewnią powodzenie publicznych emisji przedsięwzięć, w które zainwestował MCI — uważa Bogusław Taźbirek, analityk PBK AM.

Jego zdaniem, walory spółki zbywane przez Howell trafiły w bardziej przewidywalne ręce. Howell, który dysponował ponad 30 proc. głosów na WZA funduszu jeszcze w marcu, obecnie zszedł do poziomu nieco powyżej 16 proc. Ze strony inwestorów finansowych nie należy spodziewać się zwiększonej podaży. W akcjonariacie spółki pojawił się niedawno CAIB Investment Management, który przekroczył próg 5 proc. głosów.

Projekty uchwał przewidują, że dopóki Czechowicz Ventures posiada co najmniej 20 proc. głosów, będzie miał miał prawo do powoływania dwóch z maksymalnie 6 członków rady nadzorczej. Dotychczasowe zapisy statutu przewidują, że rada nadzorcza składa się z 5 do 9 członków, a warunek powoływania dwóch członków rady, oprócz Czechowicz Ventures, przysługiwał również Howellowi. Akcjonariusz ten jednak zszedł poniżej wymaganych 20 proc. głosów i zgodnie ze statutem utracił przywilej.

— Niewątpliwe jest wzmocnienie pozycji prezesa Czechowicza w przyszłości. Umożliwia to zachowanie znacznego wpływu na giełdową spółkę zarówno w przypadku podwyższenia kapitału bez prawa poboru, jak i ewentualnego zmniejszenia posiadanej liczby akcji — dodaje analityk PBK Asset Management.