MCI zagra na globalnym rynku sztuki

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2016-05-16 22:00

Dzięki połączeniu niemieckiej Auctionaty z amerykańskim Paddle8 powstaje globalny lider, w którym polski fundusz ma udziały

Fundusz MCI przyzwyczaił inwestorów do wyszukiwania technologicznych perełek. Do tej pory koncentrował się na firmach, które działały w Polsce lub w regionie. Fuzja niemieckiej Auctionaty (z jego portfela) z amerykańską firmą Paddle8 otwiera przed MCI szansę wypłynięcia na globalne wody. Dzięki połączeniu się tych dwóch nieznanych nad Wisłą firm powstanie globalny lider handlu dziełami sztuki w internecie.

ZIEMIA OBIECANA:
ZIEMIA OBIECANA:
Sylwester Janik, partner zarządzający funduszem MCI.TechVentures, podkreśla, że rynek amerykański jest kluczowy, jeśli chodzi o handel dziełami sztuki.
Marek Wiśniewski

Małżeństwo z rozsądku

Polski fundusz zainwestował w Auctionatę dwa lata temu. Za około 10 proc. udziałów w firmie dał 10 mln EUR. Na pierwszy rzut oka niewiele, ale dało to MCI przedstawiciela w radzie nadzorczej niemieckiej firmy i wpływ na strategiczne decyzje. Powstała w 2012 r. Auctionata to typowy start-up technologiczny, który zaprasza do siebie inwestorów finansowych, godząc się na rozwodnienie akcjonariatu.

— Na Auctionatę po raz pierwszy zwróciliśmy uwagę pod koniec 2012 r. Było jednak za wcześnie na inwestycję. Wróciliśmy dwa lata później, kiedy firma przeprowadzała drugą rundę finansowania. Zdecydowaliśmy się wziąć w niej udział, bo Auctionata rozwijała się bardzo dynamicznie. Była już liderem rynku w Europie i planowała wejście na rynek amerykański — mówi Sylwester Janik, partner zarządzający funduszem MCI.

TechVentures, który w grupie MCI odpowiada za inwestycję w spółki technologiczne. Początkowo Auctionata miała budować pozycję w USA od zera. Szybko jednak okazało się, że amerykański odpowiednik — Paddle8 — także myśli o geograficznej ekspansji. Efektem jest biznesowe małżeństwo z rozsądku.

— Łączą nas podobne modele biznesowe i szybkie tempo wzrostu. Fuzja stwarza możliwość jeszcze szybszego rozwoju — mówi Alexander Zacke, prezes Auctionaty. W 2015 r. niemiecki serwis zorganizował aukcje o wartości 90 mln USD, a Paddle8 — 50 mln USD. Obie firmy łączy także specjalizacja. Celują w pośrednictwo w sprzedaży dóbr o wartości 100-500 tys. USD.

Kierunek — Azja

Według Sylwestera Janika, kolejnym etapem działań może być ekspansja do Azji, w szczególności do Chin. Auctionata już teraz obsługuje klientów z tego kraju. Jej biznes nie opiera się wyłącznie na przeprowadzeniu internetowych aukcji dzieł sztuki. Serwis aktywnie wyszukuje dóbr, które mogą być za jego pośrednictwem sprzedane. Zbudował w Europie własną sieć ekspertów i współpracowników, a dzięki fuzji z Paddle8 będzie miał dostęp do podobnych zasobów w USA. Przed obiema firmami budowa identycznej sieci w Azji.

— Najbliższe 18 miesięcy będą kluczowe dla przyszłości Auctionaty. Dzięki fuzji z Paddle8 stała się globalnym liderem segmentu internetowych aukcji dzieł sztuki — podkreśla Sylwester Janik. Po tym okresie Auctionata może trafić na giełdę. Będzie to szansa dla funduszy do zamknięcia pozycji. Do wyboru są parkiet we Frankfurcie lub też amerykański NASDAQ. W grę wchodzi także sprzedaż firmy dużemu inwestorowi branżowemu.

— Aukcje internetowe to przyszłość rynku sztuki — ocenia Michał Olszewski, prezes galerii aukcyjnej Kucharski & Olszewski. Według niego, nie ma odwrotu od tego trendu. Jest to związane ze zjawiskiem tzw. demokratyzacji sztuki i rozwojem klasy średniej.

Dodatkowo sprzedaż dzieł na aukcji internetowej jest na rękę mniejszym kolekcjonerom i galeriom. Nie muszą płacić wysokich prowizji, które pobierają tradycyjne domy aukcyjne. Dlatego też w internecie rośnie liczba miejsc, które umożliwiają handel dziełami sztuki. Wśród nich jest polski portal OneBid.pl, który współpracuje z krajowymi galeriami. © Ⓟ