Ruszyła IV edycja konkursu. Samorządowcu! Zobacz, co zrobić, by wygrać. Co drugi grunt zdobywa uznanie biznesu
Jak chwycić Pana Boga, pardon inwestora, za nogi? Mieć grunt. Na medal.
Zwycięstwo w konkursie "Grunt na medal", który Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) organizuje od 2005 r., to — jak pokazuje praktyka — gwarancja, że prędzej czy później na tym terenie pojawią się firmy. Do dziś spośród 48 laureatów trzech edycji konkursu inwestycjami może pochwalić się ponad połowa.
Im krócej, tym gorzej
Najlepiej udało się tam, gdzie było najwięcej czasu na promocję, a więc w przypadku zwycięzców konkursu z 2005 r. Najmniej inwestycji zdobyły tereny, które zwyciężyły w 2008 r. I są wśród nich niezadowoleni.
— Medal wygraliśmy. Ale PAIIZ obiecywał, że w rok będziemy mieć inwestora. Było kilkanaście firm, m.in. z USA czy Japonii, ale ktoś inny wygrał te inwestycje. Nasz grunt, w pełni uzbrojony, nadal czeka na chętnego — mówi Andrzej Wojciechowski, burmistrz Goleniowa.
Nie może jednak narzekać na brak inwestorów w gminie, bo Goleniów ma ponad 400 ha parku inwestycyjnego, w którym 250 ha zostało już sprzedane. Burmistrz przyznaje też, że w ostatnich dwóch latach o nowe projekty było ciężko, bo trwał kryzys.
— Jednak w przypadku sześciu lokalizacji, które zwyciężyły w 2008 r., trwają poważne rozmowy z inwestorami — zaznacza Joanna Wolff, wicedyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego w PAIIZ, w którym zrodził się pomysł zorganizowania konkursu.
Siła rażenia
Jej zdaniem, zwycięstwo w konkursie oznacza większą promocję i certyfikat, który jest pozytywnym wyróżnikiem spośród innych gmin. Zwycięskie tereny są w sposób szczególny promowane na portalu PAIIZ, a laureaci konkursu mają większą świadomość wartości marketingu i sami aktywnie szukają inwestorów, często korzystając z doświadczeń agencji. Ponadto wszystkie tereny, które zakwalifikowały się do drugiego etapu, trafiają do bazy agencji. Najlepiej przygotowane tereny mają szansę, że będą pokazywane przy projektach prowadzonych przez PAIIZ.
— Średnio jednemu inwestorowi oferujemy 10 lokalizacji. Przedstawiciele "Złotej 16" pojawiają się często. Poza PAIIZ tereny te promują regionalne centra obsługi inwestora, urzędy marszałkowskie, agencje rozwoju regionalnego oraz inne instytucje regionalne zajmujące się promocją gospodarczą — dodaje Joanna Wolff.
— Każdy rodzaj promocji terenów jest dobry, bo dziś trudno zdobyć inwestora. Sama informacja z PAIIZ czy centrów obsługi inwestora w urzędach marszałkowskich powoduje, że w głowach przedsiębiorców rodzi się myśl, że można tu inwestować — uważa Stefan Bąk, wójt Łagowa w województwie świętokrzyskim.
Duży przesiew
Zwycięzcy otrzymują medal i certyfikat "Grunt na medal". Są to tak istotne wyróżnienia, że niektórzy chwalą się, że są laureatami drugiego etapu konkursu. Nic dziwnego, bo trudno się zakwalifikować. W 2005 r. z 342 nadesłanych ofert tylko 83 przeszły do drugiego etapu. W 2007 r. z 407 ofert zostały 104, a w 2008 r. z 332 ofert — 91.
— My też odpadliśmy w trzeciej rundzie w jednej z edycji konkursu, ale spróbowaliśmy w następnej i udało się. Cieszy nas to podwójnie, bo w województwie wielkopolskim konkurencja była bardzo duża: zgłoszono 40 terenów. Tego konkursu na pewno nie wygrywa się za piękne oczy. Wszystko musi być dopracowane. Przygotowania zajęły nam trzy lata — mówi Janusz Antkowiak, wiceburmistrz gminy Pobiedziska w województwie wielkopolskim.
Pobiedziska mają już jednego inwestora i szukają chętnych na kolejne działki. W ubiegłym tygodniu odbył się przetarg, cena za mkw. wyniosła 30 zł.
Szydło z worka
Drugi etap konkursu to półmetek, bo dopiero teraz członkowie komisji odwiedzają zgłoszone tereny. I tu dopiero okazuje się, czy działka nadaje się dla potencjalnego inwestora.
— Czasem okazuje się, że do terenu interesującego z opisu prawie nie ma dojazdu. Nawet jeśli samorząd próbuje się ratować i obiecuje, że natychmiast wybuduje drogę, to dyskwalifikuje grunt na ten moment — mówi przedstawicielka PAIIZ.
Inne częste błędy to zgłaszanie terenów z niewyjaśnionym własnościowym statusem prawnym.
— Jeśli na 30ha jest kilkunastu czy kilkudziesięciu właścicieli, postrzegamy to jako zagrożenie. Nawet jeśli np. wójt zbierze podpisy od wszystkich właścicieli, to na którymś etapie ktoś z nich może postawić niewykonalne warunki — wyjaśnia Joanna Wolff.
Kolejna ważna sprawa to zagrożenia znajdujące się na działce.
— Niekiedy dopiero podczas audytu na miejscu okazuje się, że terenu nie można oferować inwestorowi ze względu na zanieczyszczenia pozostawione przez byłego producenta zlokalizowanego na tym terenie lub wywołane przez znajdujące się niedaleko fabryki. Podobny problem stanowią tereny powojskowe i pokopalniane. Takie działki lub tereny powojskowe wymagają rekultywacji, a to zabiera dużo pieniędzy i czasu — podkreśla wicedyrektor Wolff.
Do biegu, gotowi…
Już ruszyła czwarta edycja "Gruntu na medal", w której "PB" jest patronem medialnym. Zgłoszenia przyjmowane są do 14 maja. Zwycięzców poznamy w październiku.
— Żałujemy, że nie możemy wystartować, ale najpierw musimy wszystko dopracować na wybranym gruncie. Może w następnej edycji — mówi Janusz Antkowiak.
— Musimy najpierw uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego. W tym roku się nam nie uda — żałuje Stefan Bąk.
Jego zdaniem, do konkursu stają wszyscy, którzy mogą.
— Nie znam nikogo, kto uważa, że nie ma sensu brać udziału w tym konkursie. Znam kolegów, którzy mówią, że fajnie byłoby mieć tereny nadające się na "Grunt na medal" — dodaje Stefan Bąk.
A ty, szanowny wójcie, burmistrzu, prezydencie, czy już zgłosiłeś swój grunt do tegorocznego konkursu?
Jaki to ma być grunt?
Wymagane:
Stan prawny: uregulowany. W przypadku większej liczby właścicieli zgłaszający powinien dysponować pisemnymi deklaracjami właścicieli o gotowości do sprzedaży i orientacyjną ceną.
Przeznaczenie: teren niezabudowany, pod działalność przemysłową.
Powierzchnia: nie mniejsza niż 2 ha.
Pożądane:
Pierwszy właściciel.
Aktualny plan zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem pod inwestycje przemysłowe.
Media: w bezpośrednim sąsiedztwie.
Lokalizacja: w pobliżu autostrady, drogi ekspresowej lub drogi krajowej.
Teren: odrolniony, odlesiony, nie wymagający dodatkowych prac adaptacyjnych.
Bocznica na terenie lub w pobliżu.
Grunt na medal
2005 r.
Na 14 z 16 zwycięskich terenów pojawiły się inwestycje. Pozostałymi gruntami zainteresowani są inwestorzy, w części trwają zaawansowane rozmowy.
2007 r.
Na 8 terenach ze zwycięskich 16 terenów pojawiły się nowe inwestycje. Pozostałymi gruntami zainteresowani są inwestorzy, w części trwają zaawansowane rozmowy.
2008 r.
Na 4 zwycięskich terenach pojawiły się nowe inwestycje. Sześcioma działkami poważnie zainteresowani są inwestorzy.