Media powinny komunikować się ze sobą efektywnie

Radosław Omachel
opublikowano: 2000-11-30 00:00

Media Powinny komunikować się ze sobą Efektywnie

Zdaniem Davida Williamsa, prezesa platformy MediaX.pl, charakterystycznym problemem dla współczesnych mediów jest brak możliwości efektywnej komunikacji między nimi. Lekarstwem na tę przypadłość branży są, jego zdaniem, platformy mediowe o charakterze business to business, tworzące nowy system współpracy między podmiotami działającymi w tej branży.

„Puls Biznesu”: Przeszło miesiąc temu w polskim Internecie pojawiła się platforma MediaX.pl. Kto wyłożył pieniądze na jej stworzenie i jakiego rzędu była to kwota?

David Williams: Platforma ta jest prawie w 100 proc. własnością firmy, która ją stworzyła, czyli spółki e-farm. Jej udziałowcami są polscy prywatni inwestorzy. Nie mogę podać dokładnej kwoty inwestycji, które zostały poczynione przy okazji tego przedsięwzięcia. Ale mogę powiedzieć, że e-farm zwykle inwestuje w swoje projekty kwoty, mieszczące się w przedziale 0,7-1 mln USD.

„PB”: MediaX odpowiada ponoć na podstawowe potrzeby współczesnego rynku mediowego w Polsce. Jakiego typu są to potrzeby?

DW: Podstawową potrzebą polskiego rynku mediowego jest stworzenie możliwości większego wyboru i większego dostępu wszystkich graczy rynku do swoich ofert. Ogólnie można ten sektor podzielić na dwie grupy podmiotów: część sprzedających przestrzeń reklamową — mediową, a z drugiej strony bardzo dynamiczną grupę firm kupujących media. Bardzo poważnym problemem dla tych obydwu stron jest bark możliwości efektywnej komunikacji w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.

„PB”: Czy nie wydaje się to Panu pewnym paradoksem, że media, które właściwie specjalizują się w różnych formach komunikacji społecznej, mają problem z utrzymaniem jej między sobą?

DW: To prawda. Tylko że tutaj rzeczywistym problemem nie jest odpowiedź na pytanie, czy w danym medium można sprzedać lub kupić przestrzeń reklamową. Podstawowa kwestia brzmi: czy pieniądze wydane na zakup mediów, zostały wydane w sposób jak najbardziej efektywny. W celu skierowania jakiegoś produktu np. do gospodyń domowych z Krakowa można użyć spotu reklamowego emitowanego w telewizji ogólnopolskiej. W ten sposób nie wykorzystamy jednak całego potencjału i siły mediów. Alternatywą o wiele bardziej korzystną może być zakup przestrzeni reklamowej w lokalnej gazecie krakowskiej. Ale żeby tak się stało, trzeba być świadomym tego, że istnieje możliwość zakupu takiej przestrzeni w jakimś piśmie z Krakowa. Taką możliwość daje platforma MediaX, na której właśnie takie informacje będzie można znaleźć lub zamieścić.

„PB”: Jak komentują waszą platformę jej pierwsi użytkownicy?

DW: Największą dyskusję wywołało pytanie, jak w ogóle to przedsięwzięcie wpłynie na dotychczasowe stosunki biznesowe na polskim rynku mediów. W takich sytuacjach zawsze odpowiadamy: my nie tworzymy cenników, nowych mediów czy nowego rynku. Proponujemy firmom nową formę współpracy. Tak naprawdę tworzymy jedynie system komunikacji, uruchamiany przez siły wolnego rynku.

„PB”: Z czego będziecie czerpać zyski?

DW: Nasze źródła dochodów odzwierciedlają istniejące na rynku sposoby dokonywania transakcji w tym sektorze gospodarki. Będziemy po prostu pobierali prowizje od sprzedających media, ale tylko od transakcji, które zostaną dokonane przy użyciu naszej platformy.

„PB”: Ile, pańskim zdaniem, potrzeba czasu, żeby MediaX zaczęła w pełni funkcjonować?

DW: Myślę, że platforma ta stanie się w bardzo krótkim czasie efektywnym narzędziem pracy, ogólnie akceptowanym przez społeczność mediową w Polsce.

„PB”: Za rok?

DW: Myślę, że wcześniej niż za rok. Natomiast to wcale nie znaczy, że w tym czasie nasza oferta odpowie na oczekiwania wszystkich graczy rynku. Dla nas jest to inwestycja długoterminowa, a nie projekt, dla którego określiliśmy 6-miesięczną perspektywę biznesową.

„PB”: A czy przypadkiem nie podchodzicie zbyt optymistycznie do świadomości internetowej w polskich mediach. Czy myśli Pan, że ludzie związani z tą branżą są już w stanie efektywnie korzystać z dobrodziejstw tego medium?

DW: Skąd takie pytanie?

„PB”: Stąd, że często rozmawiając np. o reklamie w Internecie z fachowcami z dużych agencji mam wrażenie, że nie wiedzą, o czym mówią. W dodatku określani są w swoich firmach mianem profesjonalistów.

DW: Jeżeli chodzi o sam sektor reklamy w Internecie, rzeczywiście zgadzam się z panem, prawie nikt jeszcze nie rozumie do końca tego kanału komunikacji. Ale ten problem występuje też w innych krajach. Wydaje mi się, że ta część rynku reklamowego rozwija się w bardzo dziwnym kierunku. W głównej mierze dlatego, że ludzie, którzy się zajmują kreacją i tworzeniem reklam, nie do końca zdają sobie sprawę ze specyfiki i potencjału, jaki tkwi w sieci traktowanej jako medium. Dlatego też obecnie prawie 90 proc. rynku reklamy w Internecie stanowią zwykłe bannery. Tymczasem ta forma reklamy została stworzona jeszcze dla pierwszych wersji przeglądarek internetowych. Dzisiaj ta technologia jest już o wiele wiele bardziej rozwinięta.

„PB”: Rozumiem, że to, co Pan powiedział, dotyczy fachowych wypowiedzi na temat reklamy w Internecie. Ale co z tym waszym optymizmem?

DW: Dynamikę rozwoju polskiego rynku medialnego oceniamy bardzo wysoko, dlatego uważamy, że nasza platforma ruszyła w samą porę. Ale nasz optymizm jest umiarkowany. Nikogo nie zmuszamy do tego, żeby zaczął się posługiwać nowoczesną technologią czy medium, jakim jest Internet. Stworzyliśmy po prostu bardzo proste w użyciu narzędzie dla potencjalnych użytkowników sieci z branży mediowej. Nie ma w nim jakichś specjalnych procedur czy szczególnie trudnych opcji użytkowania. Do jego obsługi niepotrzebne jest specjalistyczne oprogramowanie.