Mediacap, kierowany przez Jacka Olechowskiego, nie rezygnuje z ambitnych planów wejścia na główny parkiet. Notowana na NewConnect spółka, dwa lata po przejęciu agencji reklamowej Scholz & Friends, która generowała straty, wychodzi na prostą.
— Obie spółki z grupy, czyli Scholz & Friends Warszawa i zajmujący się eventami EM LAB, nareszcie są na plusie. To ma być trwały trend, liczę w 2012 r. na solidne zyski — twierdzi Jacek Olechowski. Dobre wyniki mają podbić wartość Mediacapa. Obecna kapitalizacja spółki to niecałe 8 mln zł, a próg wejścia na GPW to około 50 mln zł (12 mln EUR). Poprawa notowań ma otworzyć możliwość zadłużenia spółki pod przejęcia.
— Jeśli pod koniec tego roku będziemy mieli przyzwoite zyski, a nasza kapitalizacja osiągnie poziom 15-20 mln zł, będę czuł się w pełni gotowy do przejęcia kolejnego podmiotu. Koszt takiej transakcji szacujemy na co najmniej kilka milionów, a preferowanym źródłem finansowania będzie dług, np. emisja obligacji — wyjaśnia prezes Mediacapa.
Ostatnie kilka kwartałów to okres informacyjnej ciszy wokół Mediacapa. Początkowo grupa reklamowa zakładała rentowność Scholz & Friends w 2011 r. i planowała przejęcie kolejnego podmiotu. Jednak w ubiegłym roku agencja miała niemal 1 mln zł straty, a Mediacap zarzucił agresywne plany, zamykając rok 0,85-milionową stratą, ale przy rekordowych przychodach na poziomie nieco ponad 20 mln zł.
— Moją ambicją jest, by przychody spółki wzrosły do 30 mln zł, choć nie będzie to łatwe bez przejęcia — deklaruje prezes. Czy spółka liczy na efekt EURO 2012? Niekoniecznie.
— Będzie on dużo słabszy, niż pierwotnie oczekiwano. Będzie natomiast postępująca konsolidacjaw branży. Co najmniej kilka dużych sieciowych agencji musi skokowo zwiększyć przychody, żeby spełnić oczekiwania właścicieli w zakresie rentowności — podkreśla Jacek Olechowski.
Jak dowiedział się „PB”, gdyby plany spaliły na panewce, główni akcjonariusze Mediacapa, czyli prezes spółki oraz Filip Friedmann i Marek Żołędziowski kontrolujący około 70 proc. akcji, mają wyjście awaryjne. Niewykluczona jest integracja kapitałowa z agencją reklamową Change Integrated, w której trójka wspólników ma całość udziałów. Change w zeszłym roku miał około 50 mln zł przychodów i kilka milionów złotych zysku, a więc jego wycena mogłaby oscylować wokół 30-40 mln zł.