Mediacja metodą na sądowe kolejki

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2004-11-08 00:00

Zamiast toczyć długi i drogi proces firmy będą mogły poddać się w sądzie mediacji w celu zawarcia ugody.

W Sejmie trwają prace nad wprowadzeniem do polskiej procedury cywilnej instytucji mediacji. Jej celem ma być usprawnienie i przyspieszenie postępowań w sprawach gospodarczych oraz odciążenie sądów. Zgodnie z projektem, jeszcze przed rozpoczęciem procesu sędzia mógłby przekazać sprawę mediatorowi.

Ważne zadanie

Rola mediatora nie sprowadzałaby się jednak do rozstrzygnięcia sporu, ale dążenia do tego, aby zwaśnione strony zawarły ugodę. Postępowanie mediacyjne będzie trwało nie dłużej niż miesiąc, chyba że strony zgodnie wniosą o wyznaczenie dłuższego terminu.

— Obecnie od wpłynięcia pozwu do sądu, aż do wyznaczenia pierwszej rozprawy mija nawet kilka miesięcy. Dlatego samym stronom powinno zależeć, aby spór został szybko rozstrzygnięty w drodze mediacji — twierdzi Maciej Bobrowicz, mediator gospodarczy i ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Co ważne, uczestnictwo w postępowaniu mediacyjnym ma być dobrowolne.

— Po pierwsze, strony same będą o tym decydowały, np. podpisując umowę o mediację. Po drugie, sąd będzie mógł wydać postanowienie o skierowaniu sporu do rozstrzygnięcia w tym trybie, jeśli strony będą o to wnioskowały i żadna z nich się temu nie sprzeciwi — wskazuje Ilona Waksmundzka, prawnik w spółce adwokackiej Tomczak i Partnerzy.

Efektem skutecznej mediacji powinna być ugoda.

Dobre rozwiązanie

Giulio Piantini, prezes Inblu-Arcobaleno Polska, producenta obuwia, uważa, że wprowadzenie do przepisów prawa instytucji mediacji gospodarczej to dobry pomysł.

— Powinna być ona uzupełnieniem drogi sądowej. Najpierw warto przynajmniej spróbować ją zastosować. Jeżeli za pomocą mediacji uda się rozwiązać spór, to droga sądowa nie będzie już potrzebna, na czym zyskają i przedsiębiorcy, i sądy, które będą miały mniej pracy — wskazuje Giulio Piantini.

Warto wspomnieć, że zalety mediacji gospodarczej doceniane są m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Belgii.

— Wśród włoskich przedsiębiorców zaczynają zyskiwać popularność alternatywne, w stosunku do sądów państwowych, metody rozwiązywania sporów, takie jak mediacja czy arbitraż — dodaje Giulio Piantini.