Mediacja wkrótce w kodeksie cywilnym

Wojciech Kmita
opublikowano: 2004-02-02 00:00

Projekt przepisów wprowadzających mediację do polskiego prawa jest już gotowy.

Prace nad wprowadzeniem do polskiego prawa instytucji mediacji gospodarczej, jako alternatywnego do sądowego postępowania cywilnego sposobu rozstrzygania sporów, dobiegają końca. Projektem nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, autorstwa Komisji Kodyfikacji Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości, wkrótce zajmie się Rada Ministrów.

— Z punktu widzenia przedsiębiorcy, mediacja jest bardzo atrakcyjnym sposobem rozwiązywania sporów. Przede wszystkim jest szybsza i tańsza od drogi sądowej. Poza tym trzeba pamiętać, że wyrok sądowy wprawdzie rozstrzyga spór, ale strony rozchodzą się skłócone. Mediacja natomiast daje szansę na kontynuowanie współpracy — podkreśla Wojciech Błaszczyk, wiceprezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Decydują strony lub sąd

Ugoda zawarta przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd, będzie miała moc ugody sądowej.

Strony mogą same zdecydować się w umowie na mediację albo o skierowaniu sprawy na tę drogę decyduje sąd. Przewidziany w projekcie nowelizacji termin na przeprowadzenie mediacji to 30 dni.

— Idzie o wykorzystanie okresu między złożeniem pozwu a wyznaczeniem terminu pierwszej rozprawy. W tym czasie sąd zazwyczaj nie podejmuje czynności procesowych. Celem mediacji jest więc przyspieszenie rozstrzygnięcia sporu, ale i odciążenie wymiaru sprawiedliwości. Gdy mediacja nie przyniesie efektu, sprawa wróci do sądu, nie przedłużając postępowania — mówi Wojciech Błaszczyk.

Mediacja musi toczyć się z zachowaniem zasady poufności. Mediator zachowa neutralność, nie będzie mógł być przesłuchiwany jako świadek co do okoliczności, o których dowiedział się w czasie mediacji. Strony nie będą mogły również w toku postępowania sądowego powoływać się na okoliczności ujawnione podczas mediacji — w szczególności na przedłożone propozycje ugodowe.

— Kto będzie mógł być mediatorem gospodarczym? Projekt nowelizacji nie zawiera tutaj żadnych barier i wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem. Można założyć, że dobrymi mediatorami będą osoby cieszące się autorytetem i potrafiące profesjonalnie rozwiązywać konflikty. Dostrzegam tu duże pole do popisu, np. dla absolwentów prawa — wyjaśnia Wojciech Błaszczyk.

Finansowa zachęta

Koszty mediacji pozasądowej strony określają w umowie. Jeżeli natomiast mediację zarządzi sąd — wchodzą one w skład kosztów procesu i znoszą się wzajemnie w przypadku zawarcia ugody. Projekt nowelizacji przewiduje ponadto, że jeżeli zawarto ugodę przed mediatorem w toku sprawy, powód otrzymuje zwrot 75 proc. uiszczonego wpisu, co ma stanowić finansową zachętę do załatwiania spraw cywilnych w drodze mediacji.

— Uzgodnienia międzyresortowe projektu nowelizacji kodeksu trwały zaledwie miesiąc. Ma on zostać skierowany na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną. Myślę, że w optymistycznym wariancie za około pół roku nowelizacja powinna wejść w życie — przewiduje Wojciech Błaszczyk.

— Zdarza się, że kontrahenci są tak skłóceni, iż rozmowy nie wchodzą w grę. Bezstronny mediator, który zachęci przedsiębiorców do rozmów na pewno będzie w cenie. Jest kilka plusów takiego rozwiązania. Przede wszystkim jest to droga tańsza i szybsza od postępowania sądowego. Wielu przedsiębiorców obawia się dochodzić swoich praw przed sądem powszechnym z uwagi na wysokie koszty — komentuje Zygmunt Jodko, prezes Provimi Polska Bieganów, producenta pasz.