Nowela m.in. zmienia zasady wyboru członków KRRiT, rad nadzorczych i zarządów mediów publicznych. Do odrzucenia weta w Sejmie potrzeba większości trzech piątych głosów. Ponieważ koalicja PO-PSL takiej większości nie ma, potrzebuje poparcia klubu Lewicy.
- Nie ma żadnego "dealu". Osobiście uważam, że należy doprowadzić do zmian w mediach publicznych, tu mówię już nawet o kwestiach personalnych - podkreślił w Radiu Zet szef klubu Lewicy.
Jak dodał, w środowisku SLD, a przede wszystkim wśród wyborców lewicy, "nie ma zgody na to, żeby media publiczne były zarządzane tak, jak dotychczas".
Przyznał jednak, że w nowej ustawie medialnej jest "bardzo wiele błędów".
- Należy, do głosowania weta, porozmawiać poważnie, jak kształtować docelowo media i jakie rozwiązania powinny zostać zgłoszone do laski marszałkowskiej - uważa szef klubu Lewicy.