Medicalgorithmics bliżej rehabilitacji

opublikowano: 05-09-2017, 22:00

Rosną przychody spółki telemedycznej pochodzące z rynku amerykańskiego. Tempa nabierają prace nad nowymi urządzeniami.

Polscy telemedycy tyją w USA. Giełdowy Medicalgorithmics, który w ubiegłym roku przejął klientów swojego dawnego dystrybutora, AMI, w tym roku mocno rośnie głównie na tym dopalaczu. W pierwszym półroczu przychody skoczyły o 94 proc., do 102,5 mln zł, a zysk operacyjny powiększył się prawie trzykrotnie. Gdy efekt przejęcia klientów AMI zniknie, biznes ma rosnąć w tempie mniej imponującym, ale nadal szybkim.

ROZSZERZANIE TALII: Medicalgorithmics, kierowany przez Marka Dziubińskiego, zrobiło za oceanem biznes na systemie monitorującym pracę serca. Zamierza się tego trzymać, ale rozszerzy portfolio o dwa kolejne urządzenia do przeprowadzania podobnych badań.
Zobacz więcej

ROZSZERZANIE TALII: Medicalgorithmics, kierowany przez Marka Dziubińskiego, zrobiło za oceanem biznes na systemie monitorującym pracę serca. Zamierza się tego trzymać, ale rozszerzy portfolio o dwa kolejne urządzenia do przeprowadzania podobnych badań. Fot. Marek Wiśniewski

— Nasze średnioterminowe cele to wzrost przychodów w tempie około 20 proc. rocznie, wypracowywanie marży EBITDA przekraczającej 30 proc. i utrzymanie długu na niskim poziomie — mówi Marek Dziubiński, założyciel i prezes Medicalgorithmicsu. Flagowe urządzenie giełdowej spółki, czyli służący do monitorowania zaburzeń pracy serca system PocketECG, jest cały czas rozwijane. W najbliższych miesiącach oferta spółki ma być rozszerzona m.in. o interaktywne raporty. Spółka jednocześnie pracuje nad kolejnymi urządzeniami, również związanymi z badaniami serca. Najbliższej debiutu rynkowego jest system rozszerzający zastosowanie PocketECG o rehabilitację kardiologiczną.

— Tylko około 20 proc. pacjentów z problemami kardiologicznymi przechodzi po zabiegach rehabilitację zgodnie z zaleceniami.Reszta wraca do pracy, nie jest w stanie dojeżdżać kilka razy w tygodniu do ośrodków rehabilitacyjnych, itp. Nasze urządzenie ma pozwolić na trenowanie w domu i przesyłanie lekarzom w czasie rzeczywistym danych z monitoringu. Urządzenie komunikuje się też z pacjentem, zbiera od niego dane i wyświetla mu porady — mówi Marek Dziubiński.

Medicalgorithmics szacuje wartość rynku rehabilitacji kardiologicznej w USA na 2 mld USD. W Polsce to dziesięciokrotnie mniej, ale to tu zaczęły się pilotażowe programy.

— Polska to dla nas raczej rynek testowy niż docelowy. W przyszłym roku rozpoczniemy wdrożenia pilotażowe w USA i Wielkiej Brytanii, rozpoczynamy też prace nad pozyskaniem kodu refundacyjnego w USA, które powinny zakończyć się w 2020 r. Będziemy wtedy mogli wchodzić na rynek, bo produkt będzie refundowany przez ubezpieczycieli — mówi Marek Dziubiński.

Wkrótce mają się też rozpocząć badania laboratoryjne systemu telemedycznego do przeprowadzania 12-kanałowego spoczynkowego badania EKG, czyli podstawowego badania arytmii. Pilotażowe wdrożenia tego systemu wystartują za rok. Medicalgorithmics celuje w przypadku tego systemu przede wszystkim w duże rynki azjatyckie, jak Indie i Indonezja.

— Trwają analizy, czy z taką usługą będziemy mogli wejść do USA — mówi Marek Dziubiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Medicalgorithmics bliżej rehabilitacji