Stary Browar, koncept centrum handlowego połączonego z przestrzenią do prezentowania sztuki, to oczko w głowie nie tylko Grażyny Kulczyk, ale także wielu poznaniaków. Dlatego kiedy jesienią 2011 r.
Atrium Real Estate przystąpiło do due diligence inwestycji, w lokalnych mediach zrobił się szum. Właścicielka obchodzącego 10. urodziny centrum nie zdecydowała się jednak na sprzedaż.
— Miałam plan wejścia na zagraniczny rynek nieruchomości, doszłam jednak do wniosku, że dam radę połączyć go z zarządzaniem Starym Browarem — tłumaczy Grażyna Kulczyk.
Właścicielka napędza Stary Browar wystawami, ekspozycjami, warsztatami, a nawet teatrem. Zasada jest prosta: 50 proc. sztuki i 50 proc. biznesu. Od włodarzy innych miast dostaje propozycje powtórzenia tego konceptu, jednak woli się skupić na dopieszczaniu poznańskiej inwestycji.
— Nie chcę ścigać się sama ze sobą. Stary Browar jest zdrową firmą, generującą bardzo dobre zyski. Moja działalność kulturalna daje mi satysfakcję i jest ceniona w światowym środowisku inwestorów i kolekcjonerów sztuki. Pracuję także nad nowymi pomysłami dla części handlowej inwestycji. Szykuję platformę do sprzedaży internetowej, która będzie związana nie z konkretną siecią, lecz z obiektem — mówi Grażyna Kulczyk.
W 2011 r. Stary Browar wypracował prawie 110 mln zł zysku netto. Inwestorka nie rezygnuje jednak z zagranicznej ekspansji. W lipcu ubiegłego roku za ponad 40 mln GBP kupiła biurowiec z 3 tys. mkw. powierzchni przy Duke Street 6 w Londynie.
— Po niewielkich zmianach restrukturyzacyjnych i częściowej wymianie najemców wartość tego budynku po kilku miesiącach jest o 15 proc. wyższa. Londyn to bardzo dobry rynek nieruchomości. Nie wykluczam, że moje kolejne zakupy będą realizowane właśnie tutaj — mówi bizneswoman. Jednak nieruchomości nie są jedyną dziedziną, w której najbogatsza Polka chce się sprawdzić. Zamierza zainwestować w sektor medyczny w USA.
— Trwają zaawansowane rozmowy na temat mojej roli i wysokości udziałów w tym przedsięwzięciu. Jak zawsze, nie ograniczę się do bycia inwestorem pasywnym. Na szczegóły jednak trochę za wcześnie — mówi Grażyna Kulczyk.