Małe przenośne urządzenie, które monitoruje, wysyła zebrane dane na telefon, a ten przekazuje je dalej na serwer, za co operator pobiera abonament. To nie nowa usługa operatora komórkowego, ale aplikacja medyczna do zdalnego monitorowania pracy serca — PocketECG.
Za innowacyjnym urządzeniem stoi polski naukowiec, który jest jednocześnie założycielem produkującej je spółki Medicalgorithmics — dr Marek Dziubiński.
PocketECG jest już dostępny w Polsce, jednak pierwsze sukcesy odnosi na rynku amerykańskim.
— W 2010 r. przychody ze sprzedaży abonamentu wzrosły o 1315 proc., do 4,1 mln zł, a zysk netto urósł do 1,75 mln zł. W przyszłym roku nawet 75 proc. wpływów może pochodzić z USA [dziś około 40 proc. — red.] — prognozuje Marek Dziubiński, prezes Medicalgorithmics.
Spółka tłumaczy, że rynek amerykański to wysokie marże. Co więcej, badania kardiologiczne tego typu są tam refundowane. Z tego powodu dla Medicalgorithmics jest i będzie to rynek numer jeden.
— W Europie systemy refundacji wyglądają mniej korzystnie, jednak biorąc pod uwagę przyszłość telemedycyny, jest szansa na zmianę — mówi Marek Dziubiński.
Model biznesowy spółki opiera się na abonamencie. Do tej pory sprzedała ich 1200. Do końca roku liczy na ponad 2000.
— Tak jak operatorom komórkowym, abonament daje nam przewidywalność i gwarancję przychodów — przekonuje Marek Dziubiński.
Liczba pacjentów korzystających z urządzenia z miesiąca na miesiąc wzrasta o 10 proc. Wyniki i prognozy mają zachęcić inwestorów. Spółka przeprowadzi w czerwcu ofertę prywatną i zamierza zadebiutować na małej giełdzie w wakacje. Chce pozyskać od kilku do kilkunastu milionów złotych.
— Pieniądze przeznaczymy na ulepszenie technologii oraz wejście z nią na rynki Europy Zachodniej, na początek do Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii — mówi Marek Dziubiński.
Według Ireneusza Plazy, prezesa Telemedycyny Polskiej, spółki zajmującej się m.in. badaniami kardiologicznymi przy użyciu telefonu, Medicalgorithmics może mieć jednak problem z wejściem na niektóre rynki.
— Zdarzało się, że spółki miały innowacyjny produkt, ale kanały sprzedaży — z powodu charakteru branży — okazywały się nieefektywne — mówi Ireneusz Plaza.
PocketECG jest wykorzystywany głównie do diagnostyki arytmii. Urządzenie monitoruje pracę serca przez całą dobę, przesyłając dane na otrzymany w zestawie telefon. Ten, dzięki inteligentnym algorytmom, automatycznie je interpretuje i przesyła do centrum monitorowania. Tam dane są weryfikowane przez techników EKG i przesyłane do lekarza w formie raportów. Pieniądze z emisji mają m. in. pozwolić na połączenie telefonu i sensora EKG.
W medyczno-informatyczną firmę w 2006 i 2008 r. zainwestowały fundusze New Europe Ventures i BIB Seed Capital, które mają łącznie dwie trzecie udziałów. Powoli przymierzają się do wyjścia z inwestycji, m. in. poprzez giełdę.
— Planujemy przejście na duży parkiet w ciągu 2-3 lat — mówi Marek Dziubiński.