Akcjonariusze GTC zdecydowali o emisji maksymalnie 100 mln akcji z prawem poboru. Dniem prawa poboru jest 4 czerwca. Przepadła propozycja jednego z akcjonariuszy — ING OFE — by emisja była o połowę mniejsza.
— Piszemy prospekt, w ciągu kilku tygodni planujemy go złożyć w KNF — mówi Mariusz Kozłowski, członek zarządu GTC.
Megaemisja akcji ma wyprowadzić spółkę z kłopotów, jej celem jest głównie zmniejszenie zadłużenia. Zarząd liczy, że zbierze z rynku 100 mln EUR. Kapitał ma się przydać dopiero w latach 2013-14, kiedy zapada duża część obligacji. Spółka na razie nie planuje zakupów gruntów.
Jej przedstawiciele zapowiadają, że jeśli dostaną pozwolenia na budowę, to w tym roku rozpoczną prace przy galeriach handlowych na Białołęce i Wilanowie.
— Żeby spłacić dług wymagalny w latach 2012-14 oraz zbudować dwie galerie handlowe w Warszawie, co zapowiedział zarząd, poza pozyskaniem 100 mln EUR, nadal jest konieczne upłynnienie części aktywów spółki. Będzie to wyzwanie, bo w Polsce spółka nie chce sprzedawać, a rynek inwestycyjny w Europie Południowej i Wschodniej nie imponuje płynnością — mówi Cezary Bernatek z KBC Securities.
Zadłużenie GTC na koniec zeszłego roku wyniosło 1,11 mld zł. Strata netto wynosiła wówczas 270 mln EUR — głównie z odpisów wartości projektów w południowej Europie.
W styczniu spółce udało się zawiesić spłatę 97 mln EUR kredytów. Analitycy spółki są zaniepokojeni tym, że oprócz kilku dawno zapowiedzianych inwestycji, zarząd nie mówi o kolejnych.