Megakasa na szkolenia pocztowców

Katarzyna Latek
21-10-2011, 00:00

Na kursy i zmotywowanie kadr przeznaczono 750 mln zł. Stawką – zwiększenie dochodów Poczty

Państwowy operator pocztowy ma nową, kolejną już strategię. Dzięki niej ma sobie poradzić na zliberalizowanym rynku, w warunkach kurczących się wpływów z tradycyjnych przesyłek listowych. Nowy sposób działania ma też przygotować Pocztę Polską do debiutu giełdowego. Może to nastąpić na przełomie lat 2013/14. — Wcześniej to nie ma sensu. Musimy przekonać potencjalnych inwestorów, że zarobią na naszych akcjach — mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej. Nie ma też na razie mowy o wejściu do firmy dużego inwestora. Akcjonariat będzie rozdrobniony.

Wyciskanie z paczki

Zanim to jednak nastąpi, spółkę czekają poważne zmiany. W 2015 r. ma osiągnąć około 270 mln zł zysku brutto. Oznacza to, że jej rentowność wzrośnie do 4 proc. (z 1 proc. obecnie). Do końca 2015 r. chce podwoić przychody z usług paczkowych i logistycznych. Przychody z usług finansowych mają być wielokrotnie wyższe niż teraz. Obecnie największy udział w obrotach Poczty Polskiej mają usługi z malejących rynków listów (4,14 mld zł w 2010 r., czyli 70 proc. ) i tradycyjnych usług finansowych (0,98 mld zł, czyli 17 proc). Jednak według prognoz, kurczący się rynek listów może do 2015 r. spowodować zmniejszenie się przychodów o 900 mln zł, a tradycyjnych usług finansowych — o 350 mln zł. Dlatego w 2015 r. tylko 60 proc. ma pochodzić z listów i reklam, a aż 22 proc. — z logistyki i tzw. KEP (usług kurierskich i paczkowych). Obecnie przynoszą one 12 proc. przychodów. Pojawią się też przychody z usług bankowo-ubezpieczeniowych. Strategiczną zmianą ma być ściślejsza współpraca ze spółkami z grupy, zajmującymi się usługami finansowymi, czyli Bankiem Pocztowym, Ubezpieczeniami Pocztowymi, Pocztową Agencją Usług Finansowych oraz OFE Pocztylion.

Konkurent chwali

Poczta ma całkowicie zmienić podejście do klientów. Wprowadzi nowy model obsługi. Zamiast urzędów w dotychczasowym kształcie pojawią się punkty obsługi. W dużych miastach wprowadzone zostaną także tzw. strefy 24-godzinne. Pilotaż tego rozwiązania ruszy już od przyszłego roku.

Operator zatrudnia obecnie niemal 90 tys. osób. To również się zmieni. Będą zwolnienia i program odejść dobrowolnych. Na to oraz na program aktywizacji zawodowej (ułatwi m.in. zmianę zawodu) spółka przeznaczy 160 mln zł. Pracownicy, którzy pozostaną w spółce, będą się szkolić — m.in. z technik sprzedażowych, a ich wynagrodzenia będą zależne od wyników. Jednym z nowych rozwiązań będzie rozliczanie listonoszy za doręczone przesyłki. Na nowy, motywacyjny system wynagrodzeń oraz szkolenia Poczta wyda aż 750 mln zł. Jednak dzięki temu dochodowość placówek pocztowych ma wzrosnąć z 7,8 tys. zł w 2011 r. do 30 tys. zł w 2015 r. — Jeżeli nowe rozwiązania będą motywować pracowników, to znaczy, że PP idzie w dobrym kierunku. U nas taki system działa od początku, czyli od czterech lat, i jest bardzo skuteczny. Zaskoczyło mnie tylko stanowisko związków zawodowych Poczty, które uważają, że to krok w kierunku obniżania wynagrodzeń — mówi Rafał Brzoska, prezes Integer.pl, do którego należy InPost — największy prywatny operator pocztowy w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Megakasa na szkolenia pocztowców