Megaprzetarg skasowany

opublikowano: 14-05-2019, 22:00

Poznańskie Centrum Superkomputerowo- -Sieciowe zdecydowało się unieważnić przetarg z budżetem 130 mln zł na dostawę serwerów.

Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe (PCSS) afiliowane przy Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN, po blisko pięciu miesiącach od ogłoszenia przetargu na dostawę klastra obliczeniowego, zdecydowało się unieważnić postępowanie. Oficjalnym powodem jest fakt, że wartość każdej z trzech ofert złożonych w przetargu przekracza budżet zamówienia, a zamawiający nie może go zwiększyć. PCSS unieważnił przetarg przed badaniem ofert.

Przypomnijmy, że w przetargu PCSS najtańsza okazała się propozycja konsorcjum firm Immitis i Format, które za wykonanie zamówienia oczekiwało 210,6 mln zł brutto. Według nieoficjalnych informacji oferta bazowała na sprzęcie Intela. Drugą pod względem ceny ofertę, wartą 240,2 mln zł, złożyła poznańska firma Integrale IT. Jej partnerem technologicznym był Huawei. Najwięcej, blisko 290 mln zł, zażądało konsorcjum spółki Koncept i Zakładu Systemów Komputerowych, oferujące sprzęt Della.

Po otwarciu ofert niektórzy wykonawcy liczyli, że chociaż wszystkie oferty złożone w przetargu przekraczająbudżet, to nie musi on być unieważniony. Sprzęt dla placówek oświatowych ma 0-procentową stawkę VAT, a podane ceny zawierają podatek. Poza tym zamawiający zastrzegł, że może kupić mniej sprzętu niż przewidziano w specyfikacji.

Przetarg PCSS był jednym z największych postępowań sprzętowych w tym roku. Od początku budził kontrowersje. Zainteresowani wykonawcy zwracali uwagę, że dokumentacja postępowania został opublikowana w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, a formalne warunki startu w postępowaniu w połączeniu z technicznymi kryteriami oceny ofert faworyzują sprzęt jednego dostawcy. Postępowanie znalazło się w orbicie zainteresowania Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które prowadziło czynności analityczno-informacyjne. Według nieoficjalnych źródeł sprawa zainteresowała też Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zainteresowanie drugiej z trzyliterowych służb mogło mieć związek m.in. z zatrzymaniem w styczniu ówczesnego pracownika polskiego oddziału Huawei Weijinga W., któremu postawiono zarzut szpiegostwa. Od 2017 r. był dyrektorem Huawei odpowiedzialnym za sprzedaż produktów firmy w sektorze publicznym, miał kontakty także w PCSS, co potwierdzają też nasze źródła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu