Megaron wróci do giełdy

ANP
opublikowano: 2009-09-11 00:00

Producent i dystrybutor chemii budowlanej liczy na debiut w 2010 r. Najpierw jednak poprawi wyniki.

Producent i dystrybutor chemii budowlanej liczy na debiut w 2010 r. Najpierw jednak poprawi wyniki.

Szczeciński Megaron, który zawiesił proces upublicznienia, nie zrezygnował z giełdowych planów.

— Obserwujemy rynek giełdowy i widzimy pewne oznaki ożywienia, jak choćby kilka udanych debiutów w ostatnim czasie. Uaktualnimy prospekt i będziemy się zastanawiać nad możliwym terminem wejścia na parkiet. Optymistycznie zakładam, że mogłoby do niego dojść w 2010 r. — mówi Piotr Sikora, prezes Megaronu.

Z giełdy spółka chciała uzyskać 15 mln zł. Pieniądze mają sfinansować rozbudowę zakładu pod Szczecinem.

— Budowa jest na etapie prac ziemnych. Halę postawimy do końca stycznia 2010 r., a produkcja ruszy do końca lipca przyszłego roku. Dzięki inwestycji moce Megaronu wzrosną ponad dwukrotnie, do 140 ton gładzi dziennie — dodaje Piotr Sikora.

Obecnie spółka wykorzystuje 70-80 proc. mocy. Udział w krajowym rynku szacuje na 8 proc.

— Po pierwszym półroczu 2009 zanotowaliśmy 1,6 mln zł zysku netto przy 14,5 mln zł przychodów. Oznacza to wzrost rok do roku o odpowiednio 230 i 23 proc. — ujawnia szef Megaronu.

Szacuje, że na koniec roku spółka pokaże 3 mln zł zysku i 28 mln zł przychodów (wobec odpowiednio: 1 mln zł i 24 mln zł w 2008 r.).

— Firmy z branży chemii budowlanej wyraźnie odczuwają spowolnienie. Produkty wciąż się sprzedają, ale już nie w takim tempie jak dawniej. Wciąż nie ma poprawy u deweloperów. Dostrzegamy większą konkurencję na rynku, ale nie mamy do czynienia z wojną cenową — zapewnia Piotr Sikora.